Najnowsze wpisy

O tym, że uwielbiam weekendowe śniadania ze znajomymi na mieście pisałam już setki razy. Lubię i już. Pisałam też już o jedzeniu w Shuku (zajrzyjcie TU!), ale ich śniadania absolutnie zasługują na oddzielny post. Są pyszne, obfite i można biesiadować nad nimi baaaaardzo długo! Idealnie, jeśli chcesz spokojnie pogadać, pojeść i spędzić miły poranek. Weekendowy,

Kuchnia
2
04.05.2017

O tym, że uwielbiam leniwe śniadania na mieście pisałam już setki raz. Gdy nie było z nami jeszcze Maksa, kochaliśmy weekendowe poranki w nie istniejącym już R20 na Powiślu, gdzie zajadaliśmy śniadanie, przeglądaliśmy gazety, a czasem zasiedzieliśmy się aż do obiadu. To tam byliśmy też na pierwszym śniadaniu z Maksem jak miał 1,5 tygodnia! 🙂 

Kuchnia
12
03.02.2017

Wstajemy z uśmiechem, szykujemy się bez pośpiechu, wypijamy mały koktajl albo przekąszamy coś drobnego i już zaraz, wszyscy razem, teraz już we czwórkę, jedziemy samochodem na śniadanie. Nie ma korków, bo przecież to sobota… albo może niedziela? Krótka wiadomość na Facebooku: „Już jedziemy!” – przecież idealne śniadanie na mieście to koniecznie takie w super towarzystwie!

Kuchnia
2
04.12.2016

Uwielbiam Wrocław. Za każdym razem, gdy tu jestem chłonę każdy moment i zachwycam się każdym zaułkiem. Uwielbiam Wrocław, bo właśnie tu poznaliśmy się z Łukaszem, ale chyba uwielbiałam go już wcześniej… Za energię, za cudną starówkę, za place pełne ludzi, za krasnale, za niewielkie uliczki. Dawno mnie tu nie było. Od czasu, gdy się poznaliśmy

Lunch
4
02.07.2016

Gofry. Ktoś ostatnio powiedział mi, że najlepiej smakują nad morzem… To prawda – gofry nad polskim morzem to klasyk i jeden z jego najbardziej wyraźnych smaków i zapachów. Jak chyba każdy jemy je tam od lat i nie ma pobytu nad polskim morzem bez wielkiego gofra z bitą śmietaną i ulubionym dodatkiem. Kiedyś zajadałam się

Kuchnia
9
28.06.2016

Zakochałam się… powiem Wam szczerze. Najpierw ujęło mnie delikatne, pastelowe wnętrze, urządzone z gustem i ze smakiem.  Potem menu, zwłaszcza to śniadaniowe, które jest tak szerokie, że nie mam pojęcia, co wybrać! Najlepiej zjadłabym wszystko!!! Jesteśmy we dwie i to ma być ten przyjemny moment zabieganego i pełnego obowiązków dnia. Wystrój Milanovo zachęca, by wejść,

Kuchnia
11.06.2016

Ale, że randka??? Na randki to się chodzi na początku związku… Z motylkami w brzuchu, uśmiechem na twarzy i w najlepszych dżinsach. Wtedy zawsze jest na nią czas… przekładasz inne obowiązki, by się z nim spotkać. Urywasz się z pracy, by wyskoczyć z nią na szybki lunch. Cieszy każda chwila, choćby krótki spacer czy kawa

Brunch
12
28.04.2016

Od lat dużo jemy poza domem…  Zaczęło się wraz z pierwszą pracą albo nie, jeszcze wcześniej, już na studiach. Dużo zajęć, mało czasu, brak możliwości powrotu do domu i konieczność zjedzenia czegoś między jednym wykładem, a drugim. Obiad, kawa z koleżankami albo coś małego w biegu. Długie godziny spędzane w kawiarniach, gdy przygotowałyśmy się do

Francuska
8
12.04.2016

Od dawna wiecie, że lubimy śniadania na mieście. Te w domu również, zwłaszcza ostatnio, ale śniadanie na mieście ma swój urok, zwłaszcza w sobotni lub niedzielny poranek. Miejsc na dobre śniadanie szukamy zawsze, ale przyznaję: pod tym względem ostatnio niewiele nas zachwyca. W listopadzie zakochałam się w śniadaniu w Nowa Próżna, ale gdy byliśmy tam

Kuchnia
2
23.01.2016

Pomimo, że uwielbiamy śniadania na mieście od czasu, gdy Maks jest hiper ruchliwym wulkanem energii, chadzamy na nie zdecydowanie rzadziej niż w czasach „przed Maksem” / „Maks-niemowlak”. Wtedy lubiliśmy długie i powolne śniadania, które czasem przeciągały się nawet po obiadu. Leniwe pogryzanie bagietki, świeżo wyciskany sok, prasówka. Idealnie! A teraz? Czy w ogóle są miejsca,

Kuchnia
6
05.09.2015