Najnowsze wpisy

Wstajemy z uśmiechem, szykujemy się bez pośpiechu, wypijamy mały koktajl albo przekąszamy coś drobnego i już zaraz, wszyscy razem, teraz już we czwórkę, jedziemy samochodem na śniadanie. Nie ma korków, bo przecież to sobota… albo może niedziela? Krótka wiadomość na Facebooku: „Już jedziemy!” – przecież idealne śniadanie na mieście to koniecznie takie w super towarzystwie!

Kuchnia
2
04.12.2016

Idealna niedziela w mieście. Powolny poranek, słońce, błękitne niebo, smaczne śniadanie w domu, zajęcia Maksa, a potem obiad. Najlepiej ze znajomymi, najlepiej z dziećmi, które razem świetnie się bawią. I tak jak Wam już mówiłam: ogród, smaczne jedzenie, atrakcje dla dzieciaków. Relaks, sielanka. To jest mój plan na idealną niedzielę w mieście. Plan, który wczoraj

Brunch
30.05.2016

Do restauracji chodzimy z Maksem niemal od urodzenia. Pierwszą wyprawę na sushi zaliczył, jak miał tydzień, pierwsze śniadanie na mieście, jak miał 10 dni, pierwszą kulinarną podróż po Polsce, jak miał 3 tygodnie, a gdy miał jakieś 3 miesiące zwiedzał z nami restauracyjki Bretanii, pintxos bary San Sebastian i tapas bary Asturias i Galicii.  

Kuchnia
13
14.04.2016

Ciężko nas zaskoczyć w temacie sushi. Przejedliśmy już pewnie setki rolek w najbardziej wykręconych kombinacjach. Mieliśmy szczęście spotkać na swojej drodze najbardziej kreatywnych sushi masterów, artystów, cudotwórców, którzy potrafią zachwycać i smakiem, i wyglądem swoich dzieł – Alek, Mariusz – to o Was!:) Kochamy sushi i chociaż ta miłość przeżywa wzloty i upadki, jemy sushi

Kuchnia
10
20.01.2016

Miasteczko Wilanów – miejsce, które jeszcze parę lat temu nas irytowało, teraz jest tym, które lubimy odwiedzać. Kawiarnie, restauracje, wszystko pod ręką. Tu sushi, tam włoskie, tu kawiarnia dla dzieci, tu fajne zabawki, tu najlepszy „chińczyk”, do którego zjeżdżają chińskie wycieczki z całej Warszawy, tu pizza, tam pyszne, naturalne lody (kocham solony karmel z Sucre!),

Kuchnia
12
10.07.2015

O tym, że w Zakopanem od kilku lat jada się coraz gorzej, wiedzą chyba wszyscy. Poziom gastronomiczny leci na łeb, na szyję, a przyjemne niegdyś karczmy, gdzie na ogniu grillowano wielkie szaszłyki, zostały zastąpione przez kebab albo jadłodajnie 3 zł za 100g. Jest źle. Na Krupówkach niemal wszędzie to samo – poziom niski, obsługa marna,

Kuchnia
13
26.05.2015

Maj 2014 i maj 2013 spędzaliśmy na Kaukazie… najpierw w Gruzji, potem w Gruzji i Armenii. Od tego czasu jesteśmy zagorzałymi wyznawcami tego kierunku i kibicujemy każdemu, który chce się tam wybrać. Gruzja zachwyca krajobrazami, górskimi wioskami, tętniącym życiem Tbilisi, gościnnością mieszkańców… i oczywiście KUCHNIĄ!   W Warszawie miejsc z gruzińską kuchnią jest kilka, ale

gruzińska
30.04.2015

  W zeszłą niedzielę rano zadzwonił do nas Łukasza wspólnik z pytaniem, które dręczy wielu z nas w weekendowe poranki. Gdzie pójść na rodzinny obiad z dzieckiem / dziećmi? Weekend, więcej czasu, rodzina razem i co dalej? Gdzie pójść?  Zwłaszcza, jeśli jak on masz na stanie 3 rozbrykanych chłopaków lub lubisz jeść ze znajomymi? Od

Kuchnia
61
07.11.2014

W lecie i wczesną jesienią dość rzadko bywaliśmy w Warszawie podczas weekendów. Bliższe i dalsze podróże. Wypady na Suwalszczyznę, Podlasie, potem Bieszczady, Bałkany i Szkocja… Gdy już zatem jesteśmy na miejscu w weekend, staramy się nadrabiać zaległości towarzyskie i jak najwięcej czasu spędzać z naszymi przyjaciółmi i znajomymi. Wiecie już, gdzie najlepiej spędza się weekendowe

Oczami Maksa
19.10.2014

Pierwszy września, białe koszule, czarne spódniczki, początek czegoś nowego. Szkoły, przedszkola, żłobka…  Maks też poszedł do nowego przedszkola, chociaż po 2 tygodniach adaptacji stresu ani u nas, ani u niego zbyt wiele nie było. Zaczął nowe, bardziej dorosłe życie PRZEDSZKOLAKA.  My natomiast całkiem przypadkiem trafiliśmy w nowe miejsce na ul. Chłodnej 15. Przyznaję szczerze, że

Kuchnia
4
01.09.2014