Najnowsze wpisy

O tajskie pytacie nas baaaardzo często. I wcale się nie dziwię, bo ja też je kocham i wiem, że mogłabym jeść niemal codziennie. W tym roku tajskiego mieliśmy sporo – po prawie miesiącu w Tajlandii Łukasz się zblokował i powiedział: dość. On już nie chce, on już się przejadł, już na tajskie nie chodzi. Ja

Babskie pogaduchy
11.07.2017

Miałam ochotę na to miejsce od chwili, gdy o nim usłyszałam. PINSA na ul.Francuskiej 6 specjalizuje się właśnie w robieniu pinsy. Czym jest pinsa? Przyznam, że do niedawna wcale o niej nie słyszałam! Pinsa to taka inna wersja pizzy. Jest mniejsza, ale przede wszystkim ma inne ciasto (na Francuskiej ciasto powstaje z miksu mąki ryżowej,

Babskie pogaduchy
2
29.06.2016

Postanowiliśmy pójść za ciosem! W niedzielę odwiedziliśmy zatem Varso Vie, a już w poniedziałek czekaliśmy na pizzę w L’Olivo. Tym sposobem wyrobiliśmy sobie opinię o wszystkich restauracjach nominowanych do Knajpy Roku 2015 🙂 Pozostali kandydaci do tytułu to Ale Wino, Mała Polana Smaków i gruzińskie Rusiko. O każdej z nich już kiedyś pisaliśmy.   L’Olivo,

Babskie pogaduchy
2
26.11.2015

Zadzwoniła w niedzielę. Spacerowaliśmy właśnie w okolicach Jaszczurówki i cieszyliśmy się ciszą i spokojem. Zadzwoniła i zapytała o… knedle. Z owocami. W Warszawie. Gdzie pójść? Czy gdzieś w ogóle można zjeść knedle? Myśleliśmy usilnie, bo kobiecie miesiąc przed porodem trzeba przecież pomóc w spełnianiu kulinarnych zachcianek, ale nic nie wymyśliliśmy… Minęła godzina, dwie.. „Knedli nie

Babskie pogaduchy
20.08.2015

Ostatni tydzień był szalony… Ciągłe zmiany miejsc, niespodziewane przygody i zwroty akcji, wpadanie na kilkanaście godzin do domu, by przepakować walizki i jechać dalej. Barcelona, hiszpańskie tapas, ukradzione rowery, policja, spóźniony samolot i powrót w czwartkową noc. 12 godzin w domu i w drogę na See Bloggers. Od początku mieliśmy nadzieję, że będąc w Trójmieście,

Babskie pogaduchy
2
28.07.2015

Dłuuugo nie byliśmy w Mące i Wodzie…  Jakoś tak mamy, że te najbardziej popularne miejsca często omijamy szerokim łukiem i szukamy tych bardziej swoich. A kiedyś jeszcze Łukasz się na czymś tam sparzył, więc pomimo, że bywamy na Chmielnej kilka razy w tygodniu, Mąkę omijaliśmy. Ale wiecie co? Trochę znudził mi się ostatnio barowy klimat

Babskie pogaduchy
5
27.04.2015

Uki Uki- Fabryka Makaronu Japońskiego to jedno z tych miejsc, o których się mówi. Najpierw, że zaraz otworzą, potem, że już jest, jak jest, co się je, że warto albo i nie, że trzeba, że jedzenie takie, a obsługa siaka. Pierwsze podejście robimy we wtorek tuż po świętach wielkanocnych, przed planowanym wyjazdem do Prowansji –

azjatycka
4
20.04.2015

Nie jesteśmy specjalistami od kuchni arabskiej, ale ostatnio coraz bardziej lubimy na przystawkę hummus czy baba ghanoush, zajadamy się bakłażanem czy cukinią, a ich w kuchni arabskiej nie brakuje. Niedawno na Ordynackiej 13 otworzyła się libańska restauracja Meza Beirut. Idziemy tam na piątkowy lunch, a potem znów wpadamy tam na późne śniadanie czy wczesny lunch

Babskie pogaduchy
4
30.03.2015

Greckie chodziło za mną już od jakiegoś czasu… Nie jest to co prawda nasza ulubiona kuchnia i nie sięgamy po nią zbyt często. Nie dlatego, że nam nie pasuje, nie lubimy, itd. Po prostu są takie, na które mamy ochotę zdecydowanie częściej: włoska, tajska, wietnamska, chińska, sushi, a ja bym dopisała do tej listy hiszpańskie

Babskie pogaduchy
10
22.03.2015

Na Świętokrzyskiej bywam ostatnio zdecydowanie częściej. Przejeżdżam w drodze do Centrum albo z Maksem przyjeżdżam na sushi w Zushi Point, które w Nowym Roku od nowa zachwyciło, a Maks zakochał się w tamtejszych zabawkach – dzięki temu ja idę na ploty z przyjaciółkami (jak ja to uwielbiam!), a Maks na swoje ukochane sushi i pobawić

Babskie pogaduchy
6
08.03.2015