Najnowsze wpisy

Każdy rodzic wie, że czasem zdarza mu się popełnić błąd, który może skończyć się źle… Gdy dziecko jest małe, zostawiamy je na kanapie, na przewijaku, w foteliku, a ono siup i spada! Znajdujemy ryczące na podłodze, boimy się, stresujemy czy na pewno nic mu się nie stało, czy na pewno do szpitala jechać nie trzeba

Nivea
17.07.2014

 Ufff, ale ciepło!! Żar się leje z nieba prawie 24h, powietrze stoi, a po przejściu kilku kroków po plecach spływa strużka potu… Cały czas na to czekaliśmy, narzekaliśmy na zimę, potem na deszcze i czerwcowy chłód, a teraz coraz więcej narzekania słychać, że jednak za gorąco, że duszno, że upał! Nie dogodzisz! 🙂  My upały

Maks poleca
4
10.07.2014

Gdy pierwszy raz postanowiliśmy wyjechać z malutkim Maksem w dłuuuugą, zagraniczną podróż, wszystkie babcie chwyciły się za głowy, a znajomi pewnie po cichu i za plecami pukali się dyskretnie w czoło. Wszystkich przebiła moja babcia, która odwiedziła mnie i maleńkiego Maksa, właśnie, gdy była u nas tzw. położna środowiskowa, by zobaczyć jak 2 miesięczny szkrab

Nivea
03.07.2014

Dni na Krecie mijają nam leniwie, chociaż czas wcale nie płynie tak wolno jakbyśmy tego chcieli. Jednak 7 dni w danym miejscu to naprawdę niewiele, zwłaszcza, gdy chce się zarówno poleżeć, skorzystać z uroków plażowania, pozwiedzać zakamarki wyspy , popróbować lokalne smakołyki. Jedno jest jednak tym razem pewne: na początek koniecznie musi być plaża! Nasz

Grecja
10
26.06.2014

Deszcz. Wakacje w deszczu. Jedna z bardziej przerażających wakacyjnych wizji, zwłaszcza, jeśli wybieracie się w podróż z małym dzieckiem/ dziećmi. Wszystkie wspaniałe plany związane z plażowaniem, bieganiem, budowaniem zamków z piasku, z rowerami i kąpielami nagle zostają odwołana, bo pada, leje, kropi, bo ściana wody za oknem i nawet na obiad trudno wyjść. Bez dziecka,

Nivea
6
18.06.2014

Mój ostatni weekend był ciężki. Nie wysypiałam się, dużo pracowałam i pomimo cudownej pogody niewiele z niej skorzystałam, ale wreszcie udało się w niedzielę! Jeden dzień weekendu zdecydowanie smakuje inaczej niż dwa! Doceniasz bardziej. Wreszcie zrzucasz z siebie obowiązki i masz czas na przyjemności. Wreszcie definitywnie choć na jeden dzień odstawiasz komputer i masz czas

Maks poleca
12.06.2014

Samochodem z małym dzieckiem: samochodem z marudnym niemowlakiem, samochodem z dwulatkiem, który tryska energią i wszędzie go pełno? Niektórzy już na samą myśl dostają dreszczy i oblewają ich zimne poty.  200 km? 400? 600 km? To strasznie daleko! Czy damy radę? A może 1000 czy 1 400 km? Na raz? W życiu!!!!!  Nieee, to niemożliwe!

Nivea
23
26.03.2014

Dziecko…  albo niemowlę w samolocie…albo dwulatek, którego wszędzie pełno… Znacie? Męczarnia dla rodziców i (jeszcze większa?) męczarnia dla współpasażerów.. tak mówią! Mało pomocne stewardessy, obrażeni towarzysze podróże i ryczące dziecko… kto się tego choć raz obawiał, ręka w górę!:) Wiemy, że samolot to miejsce specyficzne. W odróżnieniu od samochodu czy pociągu nie da się uciec,

Nivea
148
27.07.2013

Pakowanie. Wyzwanie? Z pakowaniem kojarzy mi się poniekąd moja babcia – pamiętam, ze gdy jechała do sanatorium, zawsze miała kartkę z listą rzeczy, które musi zabrać, szykowała ubrania i inne niezbędniki przez kilka dni, wykreślając poszczególne słowa. Ja już listy nie używam, bo czasem non stop pakuję i rozpakowuję – mam jedną: nie na kartce,

Nivea
15
05.07.2013