Najnowsze wpisy

Wiecie już, że kochamy wszystko co azjatyckie… Nie ma u nas tygodnia bez wietnamskich zup lub kanapek, bez tajskich makaronów lub chińskich potraw. Możemy jeść je w nieskończoność i nigdy nam się nie nudzi… Prawie 🙂 Łukasz zdecydowanie bardziej kocha to, co wietnamskie, ja jestem zadeklarowanym wyznawcą tajskiego. Tak, tak, również z uwagi na kuchnię,

Kuchnia
27.01.2017

Azjatyckie jedzenie „chodzi za nami” najczęściej… Chodzi za nami ochota na pad thaia jak w Bangkoku, na delikatne pierożki maczane w pikantnym sosie, za bardzo ostre chińskie albo na aromatyczne indyjskie. Za Łukaszem o poranku chodzi zupa pho, którą je, tak jak w Wietnamie, na śniadanie. Za mną chodzi ochota na smażony makaron z wołowiną,

azjatycka
14
14.08.2016

W kuchni tajskiej zakochaliśmy się jeszcze przed podróżą do Tajlandii. Był 2010, a potem 2011, gdy w małym baraku Suparom Thaifood przy Wałbrzyskiej zajadaliśmy po raz pierwszy pad thaia, sataye z kurczaka z kremowym orzechowym sosem, Łukasz czerwone curry z wołowiną, a ja zachwycałam się smażonym makaronem z wieprzowiną Pad See Ew. Zaglądaliśmy do naszego

Kuchnia
16
16.02.2016

To będzie post z kategorii tych nie planowanych. Przypadkowa wizyta, brak aparatu, zdjęcia robione iPhonem. Takie posty zdarzają się u nas dość rzadko, bo zwykle, gdy idziemy „na recenzję” jesteśmy wyposażeni – aparat, odpowiedni obiektyw, często lampa. Tym razem jednak recenzji nie planowaliśmy, bo w Thaisty już kiedyś byliśmy i już wtedy pisaliśmy o nich.

Kuchnia
2
27.09.2015

Gdy myślimy o tajskiej kuchni, często widzimy przed sobą stragany Bangkoku albo Chiang Rai, pad thaia za 2 zł, małe szaszłyczki grillowane na palenisku własnej produkcji. Widzimy zupy nalewane w foliowe torebki i smażone pączki polane sosem kokosowym (boskie!) na rogu ulicy w China Town. Widzimy smażony makaron z warzywami, który kupowaliśmy prosto z łódki

azjatycka
8
05.11.2014

Kuchnia tajska. Jeśli czytacie nas już jakiś czas, wiecie, że to jedna z naszych ulubionych kuchni, a Tajlandia jeden z kierunków, którymi się zachwycamy. Zauroczyła nas jesienią 2012, gdy zobaczyliśmy nie tylko tętniący życiem, gorący Bangkok, ale również kolorową i nieco magiczną północ oraz rajskie wyspy na południu. Zakochaliśmy się raz na zawsze w dobrze

Babskie pogaduchy
2
29.06.2014

Tajskie. Nowe. W Warszawie. Usłyszałam na początku kwietnia i o dziwo obudziła się we mnie ochota, by pójść i spróbować. Dlaczego „o dziwo”? Bo przyznam, że od listopada spędzonego w Azji, troszkę nam ochota na tajskie przeszła, a jej miejsca zajęła miłość do kuchni wietnamskiej realizowana w Toan Pho na Chmielnej, w Four Seasons na

azjatycka
5
07.05.2014

Zostawiamy na chwilę Londyn i okolice, chociaż na pewno jeszcze tam wrócimy!:) Dziś na chwilę wracamy myślami do szwajcarskiego Laax. Pisaliśmy już trochę o tym miejscu: o szwajcarskich pysznościach (raclette i fondue LOVE!), o tym, że narty z dwulatkiem pod bokiem są możliwe, a również o tym, jak Laax radzi sobie jako marka i idealny

Hiszpańska
10
25.03.2014

O tajskiej restauracji WHY THAI przy Wiejskiej 13, w pobliżu Sejmu pisaliśmy prawie rok temu… Niedługo po otwarciu, pierwsze tajskie miejsce w Warszawie stylowe, eleganckie, smaczne, na kolację we dwoje lub ze znajomymi, na biznesowy lunch.My wtedy krótko po powrocie z Tajlandii cały czas tęskniliśmy za ukochanymi smakami – pad thaiem z kurczakiem, smażonymi sajgonkami,

Babskie pogaduchy
29.12.2013

Święta się zbliżają coraz szybciej, roboty od groma, prezentów zero, choinki brak, mieszkanie nie wysprzątane. Stopień przygotowania jednym słowem bardzo niski… Ale już powoli się ogarniamy, domykamy tematy zawodowe i powoli zamykamy temat podróży do Azji – chociaż być może jeszcze w styczniu w kilku odsłonach powróci. Dziś troszkę smakołyków na zaostrzenie apetytu, czyli trochę

Kuchnia
2
18.12.2013