Najnowsze wpisy

Azjatyckie jedzenie „chodzi za nami” najczęściej… Chodzi za nami ochota na pad thaia jak w Bangkoku, na delikatne pierożki maczane w pikantnym sosie, za bardzo ostre chińskie albo na aromatyczne indyjskie. Za Łukaszem o poranku chodzi zupa pho, którą je, tak jak w Wietnamie, na śniadanie. Za mną chodzi ochota na smażony makaron z wołowiną,

azjatycka
14
14.08.2016

W kuchni tajskiej zakochaliśmy się jeszcze przed podróżą do Tajlandii. Był 2010, a potem 2011, gdy w małym baraku Suparom Thaifood przy Wałbrzyskiej zajadaliśmy po raz pierwszy pad thaia, sataye z kurczaka z kremowym orzechowym sosem, Łukasz czerwone curry z wołowiną, a ja zachwycałam się smażonym makaronem z wieprzowiną Pad See Ew. Zaglądaliśmy do naszego

Kuchnia
16
16.02.2016

To będzie post z kategorii tych nie planowanych. Przypadkowa wizyta, brak aparatu, zdjęcia robione iPhonem. Takie posty zdarzają się u nas dość rzadko, bo zwykle, gdy idziemy „na recenzję” jesteśmy wyposażeni – aparat, odpowiedni obiektyw, często lampa. Tym razem jednak recenzji nie planowaliśmy, bo w Thaisty już kiedyś byliśmy i już wtedy pisaliśmy o nich.

Kuchnia
2
27.09.2015

Są takie miejsca, o których słyszysz jeszcze zanim na dobre otworzą swoje progi dla gości. Na takie miejsca się czeka niecierpliwie i oczekuje po nich cudów, zachwytów i kulinarnego orgazmu na każdym kroku. Tak też mieliśmy z Thaisty. Nowe tajskie! Na Placu Bankowym (nie trzeba będzie już jeździć na Saską Kępę??!!??)! I co najważniejsze: to

Kuchnia
4
20.05.2015

Gdy myślimy o tajskiej kuchni, często widzimy przed sobą stragany Bangkoku albo Chiang Rai, pad thaia za 2 zł, małe szaszłyczki grillowane na palenisku własnej produkcji. Widzimy zupy nalewane w foliowe torebki i smażone pączki polane sosem kokosowym (boskie!) na rogu ulicy w China Town. Widzimy smażony makaron z warzywami, który kupowaliśmy prosto z łódki

azjatycka
8
05.11.2014

O Tu Thai usłyszeliśmy już jakiś czas temu. Najpierw ktoś donosił, ze powstaje nowe tajskie miejsce na Chmielnej. Potem, gdy podróżowaliśmy po Bałkanach, znajomi meldowali się nad pad thaiem i zupą z kaczki właśnie w Tu Thai na Chmielnej 13. Dopytywaliśmy się jak było i czym prędzej po powrocie postanowiliśmy się wybrać,  zwłaszcza, że na

Kuchnia
24.09.2014

Kuchnia tajska. Jeśli czytacie nas już jakiś czas, wiecie, że to jedna z naszych ulubionych kuchni, a Tajlandia jeden z kierunków, którymi się zachwycamy. Zauroczyła nas jesienią 2012, gdy zobaczyliśmy nie tylko tętniący życiem, gorący Bangkok, ale również kolorową i nieco magiczną północ oraz rajskie wyspy na południu. Zakochaliśmy się raz na zawsze w dobrze

Babskie pogaduchy
2
29.06.2014

Tajskie. Nowe. W Warszawie. Usłyszałam na początku kwietnia i o dziwo obudziła się we mnie ochota, by pójść i spróbować. Dlaczego „o dziwo”? Bo przyznam, że od listopada spędzonego w Azji, troszkę nam ochota na tajskie przeszła, a jej miejsca zajęła miłość do kuchni wietnamskiej realizowana w Toan Pho na Chmielnej, w Four Seasons na

azjatycka
5
07.05.2014

Zostawiamy na chwilę Londyn i okolice, chociaż na pewno jeszcze tam wrócimy!:) Dziś na chwilę wracamy myślami do szwajcarskiego Laax. Pisaliśmy już trochę o tym miejscu: o szwajcarskich pysznościach (raclette i fondue LOVE!), o tym, że narty z dwulatkiem pod bokiem są możliwe, a również o tym, jak Laax radzi sobie jako marka i idealny

Hiszpańska
10
25.03.2014

To, co? Świętowaliście wczoraj czy ruszacie gdzieś dziś? My o tej porze mieliśmy już być dawno w  Kazimierzu Dolnym nad Wisłą i rozkoszować się przemiłym Pensjonatem Vincent, smakołykami z nowej karty w ich restauracji Kuchnia i Wino, a na deser popijać moją ukochana gorącą czekoladę w Cafe Faktoria. Niestety był kaszel i trochę kataru, a

Babskie pogaduchy
4
15.02.2014