Najnowsze wpisy

Do restauracji chodzimy z Maksem niemal od urodzenia. Pierwszą wyprawę na sushi zaliczył, jak miał tydzień, pierwsze śniadanie na mieście, jak miał 10 dni, pierwszą kulinarną podróż po Polsce, jak miał 3 tygodnie, a gdy miał jakieś 3 miesiące zwiedzał z nami restauracyjki Bretanii, pintxos bary San Sebastian i tapas bary Asturias i Galicii.  

Kuchnia
13
14.04.2016

Od momentu, gdy otworzyliśmy DESEO na Angorskiej 27, zdecydowanie częściej bywamy na Saskiej Kępie. Nie ma tygodnia, byśmy nie byli tu minimum 3-4 razy, a Łukasz zwykle zagląda codziennie. Konsekwencje są oczywiste: teraz to tutaj coraz częściej jemy! Zaglądamy do OSP Saska Kępa na Walecznych na pizzę, czasem wpadamy na zupę z kaczki do Naam

Kuchnia
03.03.2016

Ciężko nas zaskoczyć w temacie sushi. Przejedliśmy już pewnie setki rolek w najbardziej wykręconych kombinacjach. Mieliśmy szczęście spotkać na swojej drodze najbardziej kreatywnych sushi masterów, artystów, cudotwórców, którzy potrafią zachwycać i smakiem, i wyglądem swoich dzieł – Alek, Mariusz – to o Was!:) Kochamy sushi i chociaż ta miłość przeżywa wzloty i upadki, jemy sushi

Kuchnia
10
20.01.2016

Sushi. Można je kochać, można nienawidzić.. chyba żadna inna potrawa nie jest w stanie tak bardzo podzielić, ani tak bardzo połączyć 🙂 My z tych, co kochają. Miłością nieustanną już jakieś 6 lat. Początki? Pamiętam jak dziś: pracowy lunch z dziewczynami, które uznały: „Chodź z nami na sushi, spróbujesz!”. Dość prosty zestaw: nigiri z łososiem,

Babskie pogaduchy
53
28.03.2014

Wyjście rodzinne do restauracji… z dzieckiem. Takie, by dziecko było zadowolone, ale również byśmy my mogli spędzić miło czas i zjeść coś pysznego. Pisałam już kiedyś, że wcale nie zawsze jest to łatwe 🙂 Najlepiej wychodzi to oczywiście na samym początku z malutkim bobasem, który śpi w foteliku, ewentualnie śpi na mamie lub je. Jeśli

Babskie pogaduchy
2
25.10.2013

Znacie Soto Sushi?? Ja kiedyś byłam w Soto na Ursynowie, raz zdarzyło mi się zajrzeć również na Wilczą, gdzie jadłam pyszny, cudowny lunch i w dodatku w przystępnej cenie. Soto często zamawiamy do domu właśnie dlatego, że to chyba najlepsze na warszawskim rynku połączenie smaku, jakości i przyzwoitej ceny…  W Soto Sushi Ursynów bywam jednak

Babskie pogaduchy
9
17.10.2013

O czym marzy tytułowa matka? Zwłaszcza taka, która nim powiększyła domowy inwentarz o małego obywatela, lubiła posiedzieć w restauracji czy knajpce, delektując się jakimś smakołykiem, plotkując z przyjaciółką czy patrząc w oczy ukochanemu? I co, teraz ma mniej lub bardziej nagle przestać to lubić? 😉 Nieeee! Musi tylko odpowiednio się zorganizować 🙂 Ale najpierw o

Babskie pogaduchy
14.06.2013

Zgodnie z tytułem dziś będzie baaaardzo krótko. Przed świętami (Wielkanoc czy Boże Narodzenie – cały czas się zastanawiam!) nie ma czasu na długie, dalekie wyprawy, ani włóczenie się po knajpach. Ale czas na szybki lunch zawsze się znajdzie! Co powiecie na szybki, pyszny, tani i w wersji sushi? Hmm… czy to możliwe? 🙂 Wczoraj dowiedziałam się,

Babskie pogaduchy
28.03.2013

Powiecie, że zwariowała z tymi rybami, ale raz jeszcze jeden (nie obiecuję, że ostatni ;)), napiszę w porze lunchu o sushi. Trafiliśmy tam dość przypadkiem w zeszłym tygodniu i wstyd przyznać, że był to pierwszy raz. Sushi Zushi w wersji ursynowskiej to Zushi Point na rogu Al. KEN i ulicy Belgradzkiej, w pobliżu metra Natolin.

Kuchnia
2
07.08.2012

Dzień dobry w porze lunchu! Co dziś jecie? Ja pewnie pizzę albo makaron z włoskiej Bella Napoli (http://www.bellanapoli.com.pl/) na Wilanowie, który szybko przyjedzie do pracy… Ale w dzień wolny, gdy mam ze sobą swojego rozbrykanego 14-miesięczniaka, idziemy na przykład na… sushi 🙂 Mój bobas kocha rybę, a ja kocham sushi 😉 Tylko gdzie z nim

Kuchnia
30.07.2012