Najnowsze wpisy

” To co, chyba po tych 10 dniach w Chinach to już dzisiaj nie będziesz chciał iść na żadne azjatyckie jedzenie??? A na pewno nie na chińskie!” „A dlaczego nie?” – odpowiedział Łukasz.   Tym sposobem kilka godzin po tym, jak Łukasz przyleciał po 10 dniach z Chin, samolotem prosto z Szanghaju, spakowaliśmy dzieciaki do

Chińska
17.11.2016

Azjatyckie jedzenie „chodzi za nami” najczęściej… Chodzi za nami ochota na pad thaia jak w Bangkoku, na delikatne pierożki maczane w pikantnym sosie, za bardzo ostre chińskie albo na aromatyczne indyjskie. Za Łukaszem o poranku chodzi zupa pho, którą je, tak jak w Wietnamie, na śniadanie. Za mną chodzi ochota na smażony makaron z wołowiną,

azjatycka
14
14.08.2016

Nie planowałam pisać tego postu. Mam już pewne plany co do Hongkongu – o czym, kiedy i dlaczego. Co więcej, od dawna raczej nie piszę postów poświęconych jednej, konkretnej restauracji gdzieś tam daleko, na końcu świata, bo wiem, że szansa, że dla kogoś z Was ten post będzie przydatny jest znacznie mniejsza niż, gdy donosimy,

azjatycka
3
28.12.2015

Często ostatnio bywamy na Chmielnej. Bez żadnej przesady mogę powiedzieć, że to nasz drugi dom, a na pewno najczęściej odwiedzane biuro. A jak biuro, to czasem trzeba zrobić przerwę w pracy i iść na lunch. W okolicy miejsc nie brakuje, ale jak na lunch przystało, cały czas szukamy knajpek, gdzie można zjeść smacznie, niedrogo i

Chińska
16.04.2015

China Town znamy od dawna i gdy wymyśliliśmy sobie, że będziemy poszukiwać najlepszej kuchni chińskiej w Warszawie, wiedzieliśmy, że tam zaczniemy. Tysiące razy zamawialiśmy jedzenie z China Town do domu, wiele razy byliśmy w skromnej knajpce przy Al. Lotników, gdzie prawie zawsze można się natknąć na Chińczyków, zajadających miejscowe specjały. Uwielbiam tamtejszego kurczaka Gong Bao

Chińska
10
24.03.2015

„Ej, a gdzie na dim sumy?”- takie pytanie słyszymy coraz częściej, razem z pytaniami o dobre tajskie i o najlepszą pho w mieście. Pytania o pierożki dim sum zawsze nas cieszą, bo my kochamy się w nich od dawna i z niecierpliwością czekaliśmy aż pojawią się w Warszawie. Teraz nie dość, że się pojawiły, ale

Chińska
23
09.03.2015

O tym, że kochamy chińskie pierożki pisałam już nieraz – nie będę się powtarzać, wystarczy zajrzeć tu albo tu. Opisując wizytę w Parniku na Woli, wspominałam nawet, bijąc się w pierś, że jakoś nigdy nie dotarliśmy do To Tu na Saskiej Kępie, mimo, że w listopadzie 2012 roku bar na Niekłańskiej zwyciężył w kategorii najlepsze

Chińska
8
30.03.2014

To, co? Świętowaliście wczoraj czy ruszacie gdzieś dziś? My o tej porze mieliśmy już być dawno w  Kazimierzu Dolnym nad Wisłą i rozkoszować się przemiłym Pensjonatem Vincent, smakołykami z nowej karty w ich restauracji Kuchnia i Wino, a na deser popijać moją ukochana gorącą czekoladę w Cafe Faktoria. Niestety był kaszel i trochę kataru, a

Babskie pogaduchy
4
15.02.2014

Całkiem niedawno, pisząc o chińskiej restauracji Cesarski Pałac, wspomniałam, jak bardzo uwielbiamy chińskie pierożki dim sum. Rozkoszowaliśmy się nimi podczas pobytu w Azji, chociaż do Chin nie dotarliśmy. W Wietnamie czy Tajlandii również są całkiem popularne. W Warszawie można je spróbować w niewielu miejscach, a już restauracji czy barów dedykowanych dim sumom nie ma prawie

Chińska
4
05.01.2014

Jak już pewnie wiecie, od wczoraj jesteśmy w Kambodży… dolecieliśmy około 17.00, bardzo przyjemny lotem Air Asia z Bangkoku. Mniej przyjemnie było na lotnisku Don Muang, gdzie odprawa trwała 150 lat i to wcale bez pokaźnej kolejki 😉 grunt, że się udało! Dziś ruszamy na eksplorację miasta, zobaczymy Bazar Centralny, Wielki Pałac oraz dość makabryczne

Chińska
2
05.11.2013