Najnowsze wpisy

Mówili różne rzeczy. Mówili, że nic już nie będzie takie samo. Albo, że wcale nie będzie nam smakowało, bo podobno dla zajadających sushi w Polsce, w Europie czy w Stanach, Japonia może być szokiem. Wy już wiecie, że smakowało nam bardzo. Że był zachwyt, uzależnienie i możemy jeść sushi codziennie. Na śniadanie, na obiad, na

Japonia
29.04.2017

Jeśli miałabym wybrać kilka słów podsumowujących nasz wyjazd do Japonii, na pewno wśród nich znalazłoby się sushi, ramen, udon, gyoza, shinkansen, metro i… matcha! Znacie? Piliście? Jedliście? My matchę poznaliśmy już jakiś czas temu –  latem 2015 roku w Paryżu, gdy smakowaliśmy tamtejsze cukiernie. Od jakiegoś czasu mamy ją na co dzień, bo jeden z

Kuchnia
2
26.04.2017

Jesteśmy! Kioto zostawiliśmy sobie na deser. Trochę przypadkiem, bo znajomi, z którymi zwiedzaliśmy Japonię, Kioto już widzieli. Trochę celowo, bo przecież dobrze mieć przed sobą wisienkę na torcie, a tak o Kioto mówi niemal każdy. Że najpiękniejsze, że urzeka, że Tokio fajne, ale to Kioto najlepsze i absolutny numer 1 podczas zwiedzania Japonii. Od początku

Japonia
5
15.04.2017

Czytaliście kiedyś jakieś zestawienia najdziwniejszych muzeów świata? Ja pamiętam, że zawsze lubiłam je przeglądać – fascynowało mnie, że nawet coś teoretycznie bardzo błahego i zwykłego może mieć swoje muzuem. Jedno z takich miejsc odwiedziliśmy wczoraj – Cup Noodles Museum w Yokohamie, niedaleko Tokio.   Cup Noodles Museum to po naszemu muzeum… „zupek chińskich”. Wyobrażacie sobie?

azjatycka
3
10.04.2017

Gdy masz na stanie dwójkę dzieci, w tym jedno dziecko-hubę, z którym praktycznie się nie rozdzielasz, wychodne i kolacja bez dzieci to ZAWSZE  specjalna okazja. Wy, znajomi, bez pisków, wrzasków, ryzyka, że zaraz się obudzi, że trzeba ponosić, nakarmić, że mu się nie spodoba. Chodzimy z dziećmi do restauracji nieustannie, Jagodę zabieramy również na kolacje,

Bez kategorii
03.04.2017

Jak już wiecie do Rzymu pojechaliśmy z jasno określonym celem. Lody, lody, lody, kawa, lody, lody, lody. Mając niecałe 3 dni i ambitny plan zjedzenia lodów w 15 różnych lodziarniach rozrzuconych po całym mieście, nie mieliśmy czasu na szukanie top 5 miejsc na makaron czy pizzę. Z drugiej strony bardzo nam zależało, by zjeść coś

Kuchnia
2
26.03.2017

Jest!!! Udało się! 🙂 Właśnie otworzyliście najsłodszy z naszych wszystkich przewodników kulinarnych! Nie znajdziecie tu pizzy, makaronu, nie znajdziecie miejsc na obiad czy na kolację, nie znajdziecie sklepów z cudownymi włoskimi wędlinami i aromatycznymi serami – o tym poczytacie następnym razem. Teraz zabieramy Was na lody. Duuuuuużo lodów i trochę kawy! Czy może być coś

Kuchnia
2
23.03.2017

Jedno z naszych ukochanych miast w Polsce. Magiczne, bo tu się poznaliśmy. Ale lubiłam je już wcześniej, gdy przyjeżdżałam tu zawodowo na 2-3 dni. Bo Wrocław ma swój urok i sporo do zaoferowania. Uwielbiam tamtejsze uliczki, uwielbiam rynek, uwielbiam Ostrów Tumski i klimatyczne zaułki. Do Wrocławia nie wracamy tak często jak do Trójmiasta czy do

Kuchnia
6
20.03.2017

Gdy wczoraj powiedziałam Maksowi, jakie mamy plany na sobotę aż zapiszczał z radości. Dokładnie mówiąc – zapiszczał dwa razy. Po raz pierwszy, gdy usłyszał, że dziś idzie z jedną ze swoich ulubionych koleżanek do Fikołków (kulki, pontony, dziecięcy szał, szaleństwo i to, o czym większość maluchów w tym wieku marzy). Ten pisk był zrozumiały. Po

japońska
18.03.2017

Benvenuti a Roma! No to jesteśmy! Po zawirowaniach z zapomnianym paszportem udało się dogonić samolot i w poniedziałkowe popołudnie powitaliśmy Rzym. Błękitne niebo, słońce, obowiązkowo kanapka z prosciutto jeszcze na lotnisku i ruszamy. Pogoda troszkę nas rozczarowała, bo zapowiadane 17-19 stopni wczoraj wypadło dość blado i wyciągaliśmy szybko dodatkowe bluzy. Zobaczymy, jak będzie dzisiaj! 🙂

Kuchnia
5
14.03.2017