Najnowsze wpisy

O skreiu pisałam Wam już nie raz i mam nadzieję, że coś niecoś pamiętacie ? 🙂 (jeśli nie pamiętacie zajrzyjcie chociażby TU)  Skrei to inaczej norweski dorsz zimowy, który poławiany na Lofotach, tylko przez bardzo krótki okres w roku – od stycznia do kwietnia. Gdy Łukasz spróbował go po raz pierwszy, właśnie tam, padł z

Kuchnia
2
17.02.2017

Zawsze uwielbiałam francuskie czy hiszpańskie targi, na których wszystko aż prosi by to kupić. Zachwycały też dlatego, że często tuż obok stoisk z warzywami, serami, rybami czy owocami morza można usiąść i zatrzymać się na śniadanie, obiad czy szybką kolację. Tak zajadaliśmy w Honfleur, tak zajadaliśmy owoce morza na cudownych targach w Normandii. Wczoraj poczułam

Kuchnia
10.02.2017

Międzynarodowy Dzień Pizzy. 9 luty. DZIŚ! Dzień, w którym pizzę po prostu zjeść trzeba, w którym nie liczą się kalorie, tylko liczy się ciepły, pyszny placek, z idealnie roztopionym serem i ulubionymi dodatkami. W taki dzień jak dziś wszystko się wybacza! Gdzie zjeść najlepszą pizzę w Warszawie? Gdzie naprawdę WARTO? Rok temu przygotowaliśmy listę 9

Kuchnia
4
09.02.2017

To, czego najbardziej brakuje mi w Warszawie to włoskie makarony. Wiem, że teoretycznie włoskie knajpy są na każdym rogu, ale nieustannie mamy wrażenie, że tych past rzeczywiście przypominających to, co we Włoszech jest jak na lekarstwo… I tak jak mamy swoje ulubione miejsca na pizzę, to jeśli chodzi o super makaron wciąż się rozglądam wciąż

Kuchnia
5
06.02.2017

Są takie miejsca, do których wybieramy się od dawna. Mamy je na liście, chcemy tam jeść, ale ciągle coś sprawia, że jednak tam nie docieramy… zwłaszcza, jeśli jest daleko, a nam wiecznie brakuje na wszystko czasu. W zeszły weekend wreszcie się udało!   Podkowa Wine Depot to miejsce, o którym słyszeliśmy wielokrotnie. Miejsce na wołowinę,

Kuchnia
04.02.2017

O tym, że uwielbiam leniwe śniadania na mieście pisałam już setki raz. Gdy nie było z nami jeszcze Maksa, kochaliśmy weekendowe poranki w nie istniejącym już R20 na Powiślu, gdzie zajadaliśmy śniadanie, przeglądaliśmy gazety, a czasem zasiedzieliśmy się aż do obiadu. To tam byliśmy też na pierwszym śniadaniu z Maksem jak miał 1,5 tygodnia! 🙂 

Kuchnia
6
03.02.2017

Gdy zapytacie mnie, jakie smaki najbardziej kojarzą mi się z Gruzją, odpowiem bez wahania. Gruzja to idealnie miękkie bakłażany z pastą orzechową i orzeźwiającym granatem na wierzchu, to duże ilości sera w przeróżnych wersjach chaczapuri, to ciągnące się, słodkawe churchele i idealne o każdej porze adżapsandali. Łukasz na początku tej listy na pewno dodałby swoją

gruzińska
01.02.2017

Bangkok. Jak każde wielkie miasto wiecznie pozostaje nieodkryty, wiecznie jest coś, czego nie zdążyliśmy zrobić, zobaczyć, pójść. Jak wszędzie, gdy jesteś tam tylko kilka dni, odhaczasz kluczowe atrakcje, najważniejsze miejsca i rzeczy, które w danym miejscu po prostu trzeba zobaczyć, trzeba zrobić.  O nich pisałam tutaj. Teraz, gdy wracamy do Bangkoku, zwykle chodzimy utartymi ścieżkami

Kuchnia
8
31.01.2017

Wiecie już, że kochamy wszystko co azjatyckie… Nie ma u nas tygodnia bez wietnamskich zup lub kanapek, bez tajskich makaronów lub chińskich potraw. Możemy jeść je w nieskończoność i nigdy nam się nie nudzi… Prawie 🙂 Łukasz zdecydowanie bardziej kocha to, co wietnamskie, ja jestem zadeklarowanym wyznawcą tajskiego. Tak, tak, również z uwagi na kuchnię,

Kuchnia
27.01.2017

Co robisz, gdy o 11.30 dolatujesz do Warszawy po ponad 3 tygodniach spędzonych w Tajlandii na jedzeniu smażonego makaronu, curry, ryżu czy chińskich pierożków dim sum? By nie tęsknić za Azją zbyt mocno, my idziemy na azjatycki obiad – zwłaszcza, że ostatnio otworzyło się nowe chińskie – PAŃSKA 85.   Nazwa całkiem nijaka w przeciwieństwie

Chińska
2
23.01.2017