Najnowsze wpisy

Chyba nie skłamię, jeśli powiem, że Hoi An było głównym celem naszej podróży do Wietnamu w tym roku. Gdy byliśmy w 2013 problemy w wizą (okazało się, że nie możemy przedłużyć dwutygodniowej wizy) sprawiły, że skupiliśmy się na północy – pomieszkaliśmy kilka dni w Hanoi, nocnym pociągiem ruszyliśmy, by zobaczyć Sapa, tarasy ryżowe i okoliczne

Bez kategorii
8
11.02.2018

Poranek. Poniedziałek, środa, a może piątek. Budzi mnie pojękiwanie Jagody, płacz lub głośne „Mamo!”. Trochę połamana, trochę nieprzytomna, bo nad ranem do naszego łóżka wcisnął się Maks i jak zawsze dostałam parę razy stopą w głowę, lecę sprawdzić czy królewna się wyspała. Jeszcze jest spokojnie. Potem już tylko poranny szał. Obudzić Maksa, który nie chce

Bez kategorii
7
09.02.2018

Karmienie piersią. Temat niekończących się debat i sporów. Jak często, jak długo, kiedy odstawić, kiedy nie odstawiać? Co powinna jeść matka karmiąca, a czego nie? Karmić piersią w restauracji, pociągu czy na kawie z przyjaciółką czy lepiej zostać w domowym zaciszu i póki dziecko jest małe nie pchać się zbyt często do knajp, muzeów, pociągów,

Bez kategorii
2
30.12.2017

Ostatnie tygodnie były trudne. Męczące. Ciężkie. Stresujące. Z jednej strony dostarczały powodów do radości i dumy, z drugiej strony czasem, gdy śpisz 4 godziny albo dwie i o 5.30 rano meldujesz się na Centralnym, masz gdzieś powody do radości i dumy i wolałbyś właśnie przekręcać się na bok w ciepłym łóżku, zjeść z dziećmi śniadanie,

Bez kategorii
3
24.12.2017

„No co TY? Jeszcze nie chodzi??? Zosia w jego wieku to już biegała. Byłaś u lekarza?” „Ciągle Ci się budzi w nocy. Mój Franek przesypia całe noce w zasadzie od urodzenia – tak go nauczyłam!” „Dajesz mu bajki? Moje NIGDY nie oglądają!” „Nie karmisz? Rozumiem, no ale wiesz, mleko matki to najlepsze, co możesz dać

Bez kategorii
11
06.12.2017

Ostatnio rzadko przeżywamy kulinarne zachwyty w Warszawie. Nie mamy czasu na poszukiwanie nowości, chodzimy w sprawdzone miejsca, bo coraz częściej okazuje się, że nowa pizza nie będzie lepsza niż ta ulubiona z Ciao a Tutti Due czy Al Capone, a nowe tajskie jest znacznie słabsze niż to w Naam Thai. Czasem mnie to irytuje i

Bez kategorii
10
03.12.2017

Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie miałem zbyt dobrego zdania o kierowcach ciężarówek. Oczywiście, nie zamieniłem z żadnym nawet słowa, ale irytowało mnie ich niezrozumiałe dla mnie zachowanie na drodze. Ile to przekleństw wykrzyczałem jadąc w korku za ciężarówką, która to rozpoczęła właśnie powolny manewr wyprzedzania jadąc raptem 3 km szybciej niż TIR

Bez kategorii
24.11.2017

 Piątek. 18.00. Dworze Centralny. Pociąg. Ledwo kupiliśmy bilety. Tłok, nawet w pierwszej klasie. Uff, jak dobrze, że mamy wszystkie miejsca obok siebie. W wagonie jedzie głównie biznes –białe kołnierzyki, garnitury, laptopy, słuchawki. To nie jest dobra pora na podróż z dziećmi – wiem to. Zmęczone, ale jeszcze nie na tyle, by iść spać. Bez porannej

Bez kategorii
6
14.11.2017

Dzieci. Moje. Dwójka. Jedno już taaaakie duże. Z własną pasją, z własnymi planami, kolegami, z coraz bardziej odrębnym światem. Takie duże, że gdy wieczorem zaśnie w naszym łóżku nie mam siły przenieść go do jego pokoju. Drugie mniejsze, ale wiem, że zanim się obejrzę też zamknie pokój i powie: „Mama, ja się tu bawię z

Bez kategorii
6
13.11.2017

Wiecie już, że na ostatni, tygodniowy wyjazd do Tajlandii ruszyliśmy w niepełnym składzie. Z Jagodą, ale bez Maksa. Coś nowego. Coś innego. Po raz pierwszy ruszyliśmy gdzieś daleko, w egzotyczną podróż bez niego. Po raz pierwszy odkąd mamy dwoje dzieci, ruszyliśmy tylko z jednym na dłużej niż 2-3 dni. Pytań: dlaczego, ale jak to i

Bez kategorii
12
04.11.2017