Najnowsze wpisy

Jakiś czas temu, gdy pisałam Wam o miejscach na pizzę i lody we Wrocławiu, jedna z Was napisała o niemiłej sytuacji prosto z wrocławskiego rynku – gdy chciała wejść z dziećmi do restauracji, ktoś z gości skomentował, że to nie jest miejsce dla dzieci, a z dziećmi najlepiej pójść do McDonalda.  Ten komentarz trochę mnie

Bez kategorii
6
15.06.2018

Dwa lata temu. Maj 2016. Łukasz rozstaje się ze swoim wspólnikiem, z którym prowadził DESEO. Teraz mamy zająć się wyciąganiem biznesu z dołka we dwoje – on i ja – w 5 miesiącu ciąży. Na pokładzie z nami tylko Artur Jajecznik – szeregowy cukiernik, który nawet nie mówił nam Cześć! (jakkolwiek absurdalnie to brzmi!) i

Bez kategorii
6
02.06.2018

Pewnie wszyscy to znacie. Gdy jeszcze nie macie dziecka, ale już jesteście po ślubie i w wieku odpowiednim do założenia rodziny (odpowiednim według norm społecznych przyjętych w danym kraju), pytania o dziecko bombardują Was zewsząd. Od „kiedy zostanę babcią”  i „chciałbym już mieć wnuki” po wścibską sąsiadkę, koleżankę z pracy i prawie obcych ludzi. Takie

Bez kategorii
11
29.05.2018

Pamiętacie mój artykuł o żłobku sprzed kilku miesięcy? Był wrzesień, a Jagódka właśnie zaczynała przygodę ze żłobkiem. To wtedy pojawił się tekst „moje dziecko idzie do żłobka, a ja wcale nie płaczę”. Wbrew pozorom, okazało się, że to jeden z najbardziej kontrowersyjnych postów na blogu! Rozgorzała wielka dyskusja zwolenników i przeciwników żłobków! Były historie własne,

Bez kategorii
33
14.05.2018

Na początek powiedzmy sobie szczerze: kto z nas naprawdę LUBI latać? Kto z nas nie ma żadnych obaw, gdy wsiada do samolotu? Kto nie czuje się nieswoje przy długotrwałych turbulencjach albo wtedy, gdy maszyna jakoś podejrzanie się przechyla albo zamiast wylądować, robi dodatkowe okrążenia nad lotniskiem, zniżając się i podrywając ponownie do góry? Komu nie

Bez kategorii
3
26.04.2018

Ten post chodził za mną od dawna, ale ciągle nie było czasu, by go napisać. Tyle innych tematów. Tyle podróży do opisania (Sevilla i Kordoba nadal czekają!), tyle jedzenia do zjedzenia (Zjeść Żoliborz w przygotowaniu!). Ostatnio jednak wszystkie znaki na ziemi i niebie sprawiają, że chyba najwyższa pora… Chyba najwyższa pora, by powiedzieć Wam szczerze

Bez kategorii
8
22.04.2018

Jakiś czas temu przeczytałam post naszego znajomego o dziewczynkach, córkach, księżniczkach. Że rozkapryszone, że wszystko im wolno, że rodzice skaczą wokół nich i spełniają każde żądanie i życzenie. Córeczka Tatusia albo córeczka Mamusi. Delikatna, niesamodzielna, foch, płacz i wszystko tak jak królewna sobie życzy. Rodzice biegają wokół niej i usługują. Przynieś mi zabawkę – przynoszą.

Bez kategorii
14
20.04.2018

Spełnienia marzeń! Często tak sobie życzymy, prawda? Przez telefon albo na Facebooku. Zwykle na urodziny. Nieważne, które. Czasem na 18-ste, czasem na 25-te, czasem na 40-ste. Spełnienia marzeń jest bezpieczne, bo przecież zwykle poza najbliższymi nam osobami nie wiemy, kto o czym marzy… Nie życzymy trójki dzieci koleżance, która może dzieci nie lubi i marzy

Bez kategorii
11
17.04.2018

Pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałam o targach Mamaville. Maks był wtedy jeszcze maluchem, a my stosunkowo krótko działaliśmy jako Tasteaway. Maja, organizatorka targów Mamaville, napisała do nas z pytaniem czy nie opowiemy podczas wydarzenia o podróżach z dzieckiem. Na targach można było znaleźć przeróżne dzieciowe akcesoria oraz ubranka dla niemowląt ubranka dla niemowląt, a my

Bez kategorii
2
20.03.2018

Chyba nie skłamię, jeśli powiem, że Hoi An było głównym celem naszej podróży do Wietnamu w tym roku. Gdy byliśmy w 2013 problemy w wizą (okazało się, że nie możemy przedłużyć dwutygodniowej wizy) sprawiły, że skupiliśmy się na północy – pomieszkaliśmy kilka dni w Hanoi, nocnym pociągiem ruszyliśmy, by zobaczyć Sapa, tarasy ryżowe i okoliczne

Bez kategorii
8
11.02.2018