Spełnienia marzeń! Często tak sobie życzymy, prawda? Przez telefon albo na Facebooku. Zwykle na urodziny. Nieważne, które. Czasem na 18-ste, czasem na 25-te, czasem na 40-ste. Spełnienia marzeń jest bezpieczne, bo przecież zwykle poza najbliższymi nam osobami nie wiemy, kto o czym marzy… Nie życzymy trójki dzieci koleżance, która może dzieci nie lubi i marzy o podróży dookoła świata. Nie życzymy dalekich wypraw komuś, kto może woli spędzać urlop na plaży nad Bałtykiem. Nie chcemy życzyć spotkania miłości Twojego życia koleżance singielce, bo może ona wcale o tym nie marzy? Spełnienia marzeń zawiera w sobie WSZYSTKO, tylko czy kiedykolwiek zastanawiamy się co oznacza???

 

Ktoś kiedyś powiedział, że marzenia się nie spełniają, marzenia SIĘ SPEŁNIA. To my je spełniamy. To od naszych decyzji zależy, czy wiecznie będą majaczyć gdzieś w oddali czy staną się rzeczywistością. Za rok, za dwa lata, może za 5 lat.  Ale zwykle to od nas zależy czy uda nam się je spełnić. Zwłaszcza, gdy nie są związane ze spotkaniem miłości swojego życia (wiadomo – z tym bywa różnie), ale wszelkimi decyzjami, które zależą od nas  -wyjazdem, zmianą pracy, przeprowadzką, nowym pomysłem na życie.

 

marzenia, spełnienie marzeń, nowy biznes, zmiana pracy

 

Spełnianie marzeń to zwykle ZMIANY. Jeśli zmiany to też obawy. Marzysz o dalekiej podróży, ale obawiasz się chorób, wysokich kosztów albo tego, jak poradzi sobie Twoje dziecko. Marzysz, by chociaż przez miesiąc pomieszkać w ukochanym mieście – zamknąć to, co dotychczasowe i na miesiąc zamieszkać w Barcelonie, w Bangkoku czy w Stambule. Ale co z pracą? Wziąć tak długi urlop? A jak będzie za drogo? Marzysz, by zmienić pracę, ale obawiasz się czy znajdziesz lepszą niż ta dotychczasowa… Marzysz o własnym biznesie, masz nawet pomysł, ale obawiasz się, że nie dasz rady. Te wszystkie formalności, koszty, podwykonawcy, zamówienia… Marzysz, by nie wracać na etat, ale boisz się zmian. Wiele osób przez obawy z marzeń rezygnuje. Zostaje tam, gdzie było dotychczas. Odkłada na potem, często na zawsze. Modnie mówi się „wyjść ze strefy komfortu”… ilu z nas naprawdę z niej wychodzi?

 

My w ostatnich latach wyszliśmy parę razy i wiemy, z czym to się je. Wiemy, że warto. Wyjeżdżaliśmy daleko, wyjeżdżaliśmy z małym dzieckiem, realizowaliśmy marzenia podróżnicze. Odchodziliśmy z etatu. Zakładaliśmy swoje firmy. Bywało różnie… Wiemy jednak, że o marzenia warto walczyć, różnymi środkami. Czasem to pożyczki od znajomych, czasem od banku. Nie baliśmy się tego, bo wiemy, że czasem takie rozwiązania są potrzebne. Czasem warto wziąć pożyczkę , a potem cieszyć się zrealizowanym marzeniem. Teraz – niezależnie, jakie macie marzenie (czy bardziej wyjazdowe czy bardziej biznesowe) możecie je wesprzeć Pożyczką Przekorzystną z Banku Pekao. Pożyczka to do 15 000 zł,  okres kredytowania do 2 lat. Wszelkie szczegóły możecie przeczytać TU – tylko się pośpieszcie – oferta jest ważna do 30 kwietnia!

 

A teraz budujący (mam nadzieję:))  finał…

 

Gdy postanowiliśmy ratować DESEO, wzięliśmy na siebie biznes z długami, z olbrzymią stratą, tonący statek, z którego wszyscy uciekali. 2 lata temu o tej porze został z nami 1 cukiernik (nasz Szef Cukierni, Artur) i 2 dziewczyny z obsługi. Reszta uciekła. Nie wierzył nikt. DESEO nie było nam potrzebne do życia. Wiedzieliśmy, że jeszcze długo nie będziemy na nim zarabiać (nadal nie zarabiamy), ale wiedzieliśmy, że nie warto odpuszczać marzeń. Szliśmy do przodu. Resztę historii znacie! 🙂 Dwa lata później nasze obroty są 10 razy większe niż w 2016! Mamy nowe ciastka, rozwinęliśmy ofertę tortów, od roku mamy lody. Od jesieni działamy również w Hali Gwardii. Kilka tygodni temu pojawiła się przed nami konieczność kolejnej decyzji – trochę przez przypadek Łukasz wypatrzył idealny, nowy lokal dla DESEO… Lokal- marzenie!

 

marzenie, spełnianie marzeń, nowy lokal, nowy biznes, zmiana praca, podróż

marzenie, spełnianie marzeń, nowy lokal, nowy biznes, zmiana praca, podróż

marzenie, spełnianie marzeń, nowy lokal, nowy biznes, zmiana praca, podróż

marzenie, spełnianie marzeń, nowy lokal, nowy biznes, zmiana praca, podróż

 

 

I znów pojawiły się obawy. Czy na pewno damy radę to sfinansować? Nowy lokal, meble, sprzęty, ogródek, nowe lady (nawet nie będę Wam mówić, ile kosztuje jedna lada na lody tak jak nasza). Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Część pieniędzy pożyczyliśmy. Robimy wszystko, by spełnić marzenie! Wiem, że warto! I mam nadzieję, że już zaraz zaprosimy Was do naszego nowej, pięknej lokalizacji! Teraz Wasza kolej na spełnianie marzeń! 🙂

 

*post powstał we współpracy z Bank Pekao S.A.