W podróży od urodzenia: pierwszy rok – najpiękniejsze wspomnienia

03.10.2017
27

Kategorie: Podróże | Tagi: pierwsza podróż egzotyczna, pierwsza podróż samolotem, podróże egzotyczne z dziećmi, podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, tajlandia z dziećmi
kamperem z dzieckiem, kamperem z niemowlakiem, kamper w Skandynawii

Rok. Pierwszy rok. Rok z bobasem. Mówią o nim różne rzeczy. Niektórzy, że to najpiękniejszy czas z dzieckiem. Inni, że najtrudniejszy, czas, w którym kończy się dotychczasowe życie i zaczyna inne. Przy drugim dziecku zmiana nie jest tak spektakularna, ale nadal znajdą się ci, co będą mówili: „no teraz to zobaczycie!”, „z dwójką to już tak nie pojeździcie!”, „co to za podróże z dwójką dzieci – lepiej zostawić dziadkom!”. Za nami rok podróżowania z dwójką i pierwszy rok podróży Jagódki.  Poza domem znów spędziliśmy bardzo dużo czasu – w Polsce, w Europie, na świecie.

Czy drugie dziecko coś zmieniło? Na pewno! Od jakichś 2 lat podróżowaliśmy już z względnie ogarniętym kilkulatkiem, bez dodatkowych sprzętów, bez wstawania w nocy, usypiania, karmienia piersią, bez planowania, co zje. Teraz znów musieliśmy sobie to przypomnieć. Czasem było więcej zmęczenia, noszenia, nieprzespanych nocy. Ale czy to powód, by rezygnować z podróży?  Sami zobaczcie! 🙂

 

PIERWSZA PODRÓŻ – DWA TYGODNIE – ZAKOPANE

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż

 

Babcie łapały się za głowę! Z dwutygodniowym dzieckiem w podróż? Wy chyba oszaleliście! Zaczęliśmy tak wcześnie trochę przypadkiem: chcieliśmy pojechać gdzieś w Polskę, jesienią, już z dwójką, a na początku listopada Łukasza jechał do Chin. Ruszyliśmy w połowie października. Zakopane okazało się idealnym miejscem na początek, Jagoda świetnie spisała się na wyjeździe, a dumny brat z radością prowadził wózek na spacerach 🙂

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Villa Nova Zakopane

 

PIERWSZA PODRÓŻ POCIĄGIEM – 1,5 MIESIĄCA – TRÓJMIASTO

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż,  Pierwsza podróż pociągiem

 

W pierwszą podróż pociągiem ruszyliśmy, gdy Jagoda miała 1,5 miesiąca. Od dawna wyznajemy pociągi jako najlepszy środek transportu do Trójmiasta, Poznania, Wrocławia, Katowic. Pierwsza wyprawa to Trójmiasto, rodzinny przedział w Pendolino (polecam nie tylko z bobasem!) i same pozytywne wrażenia. Od tego czasu tyle razy jechaliśmy razem pociągiem, że nawet nie zliczę. Jeździliśmy służbowo, rozrywkowo, a parę razy Jagoda jechała ze mną do pracy – do pomocy zabierałyśmy Babcię 🙂 Polskie pociągi przypadły Jagodzie do gustu – japońskie jak się potem okazało też 🙂

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż,  Pierwsza podróż pociągiem

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż,  Pierwsza podróż pociągiem

 

MAM PASZPORT – 21 GRUDNIA!  – 2,5 MIESIĄCA

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż,  Pierwsza podróż pociągiem

 

21 grudnia świat otworzył się przed Jagódką. Odebrałyśmy paszport, można ruszać dalej! Trochę rzutem na taśmę, bo na 26 grudnia już mieliśmy kupione bilety.

 

PIERWSZA PODRÓŻ SAMOLOTEM / PIERWSZA PODRÓŻ EGZOTYCZNA – TAJLANDIA – 2,5 MIESIĄCA

 

pierwsza podróż egzotyczna, pierwsza podróż samolotem, Tajlandia z dziećmi, podróże egzotyczne z dziećmi

 

Przy Jagodzie złamaliśmy naszą zasadę, o której zawsze Wam piszemy: najpierw przetestuj malucha w krótkiej podróży samolotem, najlepiej w Europie, a potem ruszaj dalej. Tym razem od razu ruszylśmy daaaaleko, egzotycznie, do Azji. Powodów było kilka: bardzo zajęta jesień sprawiła, że nie mieliśmy kiedy wyskoczyć na szybko europejski wypad, zależało nam na wakacjach w „ciepłych krajach”, a Tajlandia po wszystkich wcześniejszych podróżach była miejscem już znanym i przećwiczonym. Nadal jednak uważam, że na pierwszą samolotową podróż z maluchem lepiej polecieć bliżej 🙂 Zwłaszcza, gdy to pierwsze dziecko 🙂

Dla nas Tajlandia z Jagodą i Maksem była cudownym doświadczeniem i chociaż ulewy i powodzie próbowały popsuć nam nastrój, ostatecznie to sielankowe, beztroskie wakacje we czwórkę.  Jagódka spisała się idealnie, a i Tajlandia była dla niej łaskawa – żadnych problemów z brzuszkiem, z upałem, żadnych ukąszeń przez komary. Było idealnie! Jagoda zaliczyła setki pierwszych razów – pierwszy lot, pierwszy tuk tuk, pierwsza podróż łodzią, longboatem, speedboatem, pierwsza podróż egzotyczna. Wszystko na 5+!

 

pierwsza podróż egzotyczna, pierwsza podróż samolotem, Tajlandia z dziećmi, podróże egzotyczne z dziećmi

pierwsza podróż egzotyczna, pierwsza podróż samolotem, Tajlandia z dziećmi, podróże egzotyczne z dziećmi

pierwsza podróż egzotyczna, pierwsza podróż samolotem, Tajlandia z dziećmi, podróże egzotyczne z dziećmi

pierwsza podróż egzotyczna, pierwsza podróż samolotem, Tajlandia z dziećmi, podróże egzotyczne z dziećmi

podróże z dzieckiem, podróże egzotyczne z dzieckiem, podróże z niemowlakiem

 

W Tajlandii trochę się zasiedzieliśmy – spędziliśmy tam prawie miesiąc. Nasze posty z Tajlandii znajdziecie TU. Gdy wyjeżdżaliśmy Jagoda prawie kończyła 4 miesiące. Kolejny miesiąc spędziliśmy na podróżach po Polsce. Znów wróciliśmy do Trójmiasta, był też Poznań i ukochany Wrocław. Zaliczyła pierwsze przeziębienie – wcale nie w dalekim kraju i wcale nie z powodu zabierania dziecka tak daleko, samolotem!!! Chyba pochorowała się w swojskim Poznaniu 🙂 Na szczęście wyleczyłyśmy się prosto na Rzym!

 

LECIMY DO RZYMU – 5 MIESIĘCY

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Pierwsza podróż pociągiem

 

Okazuje się, że matę edukacyjną można zrobić nawet ze stolika w samolocie. Okazało się też, że można pisać bloga o podróżowaniu z dziećmi, ale zapomnieć dla malucha paszportu. Na szczęście mieszkamy blisko lotniska i do Rzymu udało się dotrzeć. A my kolejny raz przekonaliśmy, że Włosi to jeden z najbardziej przyjaznych narodów, jeśli chodzi o podróże z dziećmi. A o tym, gdzie w Rzymie mają najlepsze lody i pizzę al taglio poczytacie TU.

 

PÓŁ ROKU W JAPONII!

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Japonia z dziećmi

 

Do Japonii trafiliśmy tuż po tym, jak Jagódka skończyła pół roku. Marzyliśmy o niej od dawna, ale tak naprawdę zmobilizowali nas znajomi. Wylądowaliśmy w 4 dorosłych i z trójką dzieciaków wśród bajecznie kwitnących wiśni, ton sushi i hektolitrów ramenu. Zwiedzaliśmy od rana do nocy, zmienialiśmy miasta, hotele, jeździliśmy metrem, ganialiśmy shinkanseny, staliśmy w kolejkach po sushi czy ramen (to standard w Japonii). Maks wrócił zachwycony i prosi o więcej. Jagoda wszystko przyjęła ze stoickim spokojem – część przespała, część obserwowała wielkimi ślepiami.

Jeśli zapytacie mnie czy Japonia to dobry pomysł na podróż z niemowlakiem, powiem jedno: NAJLEPSZY! O Japonii z dziećmi, czytajcie TU.

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Japonia z dziećmi

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Japonia z dziećmi

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Japonia z dziećmi

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, pierwsza podróż, gdzie w pierwszą podróż, Japonia z dziećmi

 

PIERWSZY MAKARON WE WŁOSZECH – 7,5 miesiąca

 

podróże z dzieckiem, pierwsza podróż z dzieckiem, Włochy z dzieckiem

 

Do Włoch zabrałam słoiczki, ale gdy na każdym kroku słyszałam czy do zupki ze słoiczka chcemy „pasta e parmiggiano”, Jagoda przeszła na dietę włoską. Spróbowała makaronu, spróbowała gnocchi’ów i zakochała się. Jak mama!

 

podróże z dzieckiem, pierwsza podróż z dzieckiem, Włochy z dzieckiem

podróże z dzieckiem, pierwsza podróż z dzieckiem, Włochy z dzieckiem

 

PIERWSZA PODRÓŻ BARKĄ – 8,5 miesiąca – FRANCJA

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, niemowlak na barce

 

W połowie czerwca ruszyliśmy do Francji. Z jednej strony klasyka – zwiedzanie Tuluzy i uroczych miasteczek jak chociażby Rocamadour. Z drugiej strony całkowicie nowe doświadczenie dla nas wszystkich – 3 dni mieszkania na barce i pływania po kanałach Oksytanii. Jagódka w roli kapitana 🙂 Więcej o naszej podróży barką pisaliśmy TU.

 

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, niemowlak na barce, Francja z dziećmi, Tuluza z dziećmi, Francja

podróże z dzieckiem, podróże z niemowlakiem, niemowlak na barce, Francja,

 

PIERWSZE POLSKIE LATO – 9,5 miesiąca – SUWALSZCZYZNA

 

podróże z dziećmi, pierwsza podróż z dziećmi, podróże po Polsce, Suwalszczyzna z dzieckiem

 

Lipiec klasycznie spędzaliśmy w Polsce. Chyba już od kilku lat nigdzie wtedy nie jeździmy, korzystamy z tego, co nasze, choć czasem pogoda utrudnia. Było Podlasie, była ukochana Suwalszczyzna i nowe odkrycia na czele z uroczym Gościńcem Jaczno czy Uroczyskiem Zaborek. W wolnych chwilach Jagódka zaglądała do studia TVN24, zajadała sushi z pradziadkiem, chodziła z nami na Nocny Market i testowała Rollersy. To też był fajny miesiąc!

 

pierwszy rok, dzieci w telewizji, Tasteaway

sushi z dzieckiem, sushi dla niemowlaka

podróże z dzieckiem, niemowlak, Nocny market

Rollersy, podróżowanie z dzieckiem, fotelik dla dziecka

 

PIERWSZA PODRÓŻ KAMPEREM – 10,5 MIESIĄCA – SZWECJA, NORWEGIA

 

kamperem z dzieckiem, kamperem z niemowlakiem, kamper w Skandynawii

 

Nie będę ukrywać – tej podróży obawiałam się najbardziej. Bo mała przestrzeń, bo bez wygód, bo bez pokoju hotelowego, w którym Jagódka może się bawić i raczkować, bo z koniecznością gotowania obiadów dla całej czwórki, bo w zimnym klimacie, więc ryzyko, że dzieciaki się pochorują zawsze większe. Jak wyszło? Na pewno bez chorób, bez żadnych negatywnych przygód, z masą cudownych widoków. Kamper z niemowlakiem raczkującym i ruchliwym trochę mnie zmęczył, ale nie na tyle, bym zniechęciła się do takich podróży. Po prostu jestem zdania, że 10 miesięcy to nie najlepszy wiek 🙂 Więcej o niemowlaku w kamperze pisałam TU.

 

kamperem z dzieckiem, kamperem z niemowlakiem, kamper w Skandynawii

kamperem z dzieckiem, kamperem z niemowlakiem, kamper w Skandynawii

 

Po podróży kamperem wróciliśmy do domu na chwilę, by ruszyć w Polskę. W sierpniu razem z Jagodą wpadliśmy na Sabantuj w Kruszyninanach. We wrześniu zaliczyliśmy Mazury Garbate i cudowny Folwark Bielskie, Bieszczady i zachwycającą Maciejewkę i weekend ze znajomymi w ulubionej Mazurskiej Arkadii. To był pracowity rok, czasem niesamowicie męczący, ale zarazem bardzo piękny. Dzięki Córeczko! 🙂 Kochamy Cię TAK BARDZO!

 

podróże z dzieckiem, Bieszczady z dziećmi

podróże z dzieckiem, Bieszczady z dziećmi

  • GabiKB

    Wspaniały wpis – sto lat dla Jagódki!!!
    Kocham patrzeć na Waszą paczkę <3

  • Kate

    Kochani! Jesteście dla mnie inspiracją 😍Mój syn tylko kilka dni młodszy od Jagody, aż tak dużo jak ona nie podróżował ale był już przez ten rok na Malcie, w Portugalii, pod namiotem, nad morzem i w górach 😁 Jak widzę Wasze wyjazdy (i to jedzenie 😁) to od razu chcę ruszyć! Nie udało sie z nim pojechać poza Europę ale wierze, że uda sie to zrobić w ciągu jego kolejnego roku 😁😁 buziaki i STO LAT 🎁🎉🎈

    • :))) Super, bardzo się cieszę 🙂 Portugalia – zawsze cudny pomysł!:)

  • Monika P.

    Często spotykacie się z negatywnymi komentarzami innych ludzi, gdy Was widzą z takim maluchem? Jak synek miał 2 miesiące musieliśmy z mężem pojechać po granitur i sukienkę i zabraliśmy go ze sobą (no bo czemu nie). Ponieważ mały troche marudził mąż wziął go na ręce i czekał przed sklepem aż ja obejrzę sukienki. Na rękach mały był bardzo spokojny. Pierwsza dziewczyna która mijała męża i weszła do sklepu w którym ja byłam wypaliła z komentarzem „ci ludzie to jacyś debile że zabierają takie małe dziecko ze sobą”. Niby sie nie przejmuję ale zrobiło mi się przykro. Czy często ludzie tak krytykują, czy tylko my mieliśmy takiego pecha, że pierwsze wyjście i już takie komentarze.

    • 🙁 to naprawdę przykre! Co ją to obchodzi w sumie? My naprawdę rzadko spotykamy się z takimi komentarzami! Kurka, chyba żadnego nie pamiętam! Może groźnie wyglądam i się boją??? 😉 Ja kompletnie nie rozumiem tego – nie zabieraj dziecka, bo… Z nami Jagoda była niemal wszędzie od 7 dnia życia – jest zdrowym, radosnym dzieckiem! Wiadomo, że czasem może się okazać, że maluch ciągle gdzieś zabierany coś złapie, ale chorobę może złapać i ten, co raz w miesiącu pojedzie na urodziny kuzyna do babci… u nas ciaganie dzieci do knajp, sklepów, w podróż nigdy nie miało negatywnych efektów… Myślę, że mieliście pecha 🙂 Pomyśl jaka to musiała być sfrustrowana osoba, by tak komentować 😉

  • Kamila Wojcik

    To kiedy pracujecie!?!? Podróże z dzieckiem nie są jakimś wyczynem, ale jak podróżować (za co), gdy trzeba pracować

    • Pracujemy u siebie, więc pracujemy również w podróży 🙂 W Japonii codziennie pracowałam po nocach, tak samo we Włoszech i we Francji 🙂

  • Zazdroszczę podróży! Wspaniale tak podróżować tylko za co? ;(

    • Work hard, play hard 😉

  • mariposa linda

    Wszystkiego najlepszego dla Jagody! I gratulacje, że tyle podróży udało Wam się odbyć 🙂 Jesteście niewątpliwie inspiracją!
    Szczerze mówiąc, to dzięki Wam nie miałam wielkich oporów, żeby zabrać naszą 3-miesięczną córeczkę w pierwszą podróż samolotem do Włoch. Wcześniej jechaliśmy 2 razy pociągiem, w tym do Trójmiasta. Ale jednak za granicę i samolotem to co innego. Oczywiście obawy były, wiadomo. Ale jak przeczytałam, że Jagoda była w Tajlandii przed ukończeniem 3 miesięcy, to stwierdziłam, że Włochy nam nie straszne. Decyzję łatwiej było podjąć 😉
    Tak więc dzięki! :)) Już wróciliśmy z tych Włoch i było super. Najchętniej bym tam od razu wróciła :))
    Pozdrawiam

    • :))) Super 🙂 Oj Włochy są idealne na podróże z maluchem 🙂 No i kochają dzieci :))))

  • Ktrznex Pwls

    pozdrowienia dla Jagody, Maksa i odważnych rodziców śle 5miesięczny Jasiek. Mając 2 tygodnie też przebył prawie 2000 km, a jako miesięczniak zamieszkal na ponad 2000 m npm:)

    • :)))) Odważny chłopak!:) Dziękujemy i udanych podróży również dla Was:)

  • Jesteście niesamowici. Zazdroszczę Wam trochę tego,ze Jagoda ma tak dobry temperament do podróży. Moja Mańka ma podobnie (skonczyla rok),ale starsza Zuza ma 2,5roku i jest typowym Need High Baby. Podróżujemy,ile sie da,ale z ogromnym zmęczeniem czasami… 100 lat 🙂

    • U nas też czasem zmęczenie 200% 😉 Mam nadzieję, że i starsza z wiekiem stanie się u Was bardziej przyjazna podróżniczo 🙂

      • Staramy się, staramy 🙂 Spoko, nie od razu Rzym zbudowano, Kruszyniany też są okej 😛

  • Sandra

    Nie mam jeszcze dzieci, ale Wy naprawde fajnie pokazujecie że dziecko to nie jest ograniczenie i jak się chce to wszystko z nimi można 🙂 Jesteście wielką inspiracją, już za trzy tygodnie skorzystam z Waszych rad w naszej piewrszej podróży do Tajlandii 🙂 NO i oczywiście sto lat dla Jagódka!

    • Hey 🙂 dzięki wielkie 🙂 bardzo się cieszę 🙂 gdzie się dokładnie wybieracie w Tajlandii? 🙂

  • Lukasz Dybalski

    To tekst z rodzaju tych, które można zadedykować często teściom, którzy żyjąc przeszłością, zamkniętą kurtyną, nie rozumieją pasji swoich dzieci. Najlepiej by młodzi rodzice dali się sterroryzować stosem pieluch :)). Fajnie pokazujecie, że warto otwierać dziecku oczy na różnorodny świat, choć przyznam, że nad tą Tajlandią 10x bym się zastanawiał.

    Póki co byliśmy tam jako para. Przed nami spory challenge. Nasze bliźniaczki kończą za chwilę 3 miesiące i wiem jedno, że warto podjąć spory wysiłek by nie rezygnować ze swoich pasji 😉

    • Hey 🙂 z bliźniakami to wyższa szkoła jazdy 🙂 ale wierzę, że jak się chce, to się udaje nie rezygnować z tego, co lubimy i co lubiliśmy przed dziećmi 🙂 Zbyt wiele osób to robi 🙂

  • Wszystkiego co najlepsze dla ślicznej Jagódki! Tego posta czytałam i oglądałam chyba z 20 minut 🙂 Moja młodsza mi w tym „pomagała” prosząc o tłumaczenie każdego zdjęcia – gdzie i kiedy i co robi dzidziuś 🙂 Pozdrawiamy serdecznie!

    • Dzięki Magda!!! 🙂 Dzieciaki chyba lubią bobasy 🙂 widzę nie tylko po Maksie, ale i po jego koleżankach, które zawsze interesują się Jagódką jak się spotykamy:)

      • Dokładnie:) Od pewnego wieku przychodzi miłość i instynkt opiekuńczy w stosunku do maluszków. U nas wokół teraz mnóstwo dzidziusiów więc moje dziewczynki zażyczyły sobie taki prezent na mikołajki 😉

        • :))) czyli musicie się pośpieszyć z produkcją :)))

          • Jak ustalają ilość 😉 bo na razie każda chce swoją parkę 🙂

          • Ambitne zadanie macie :))))