Najnowsze wpisy

Po długim dniu w podróży, milionach zakrętów i setce przejechanych kilometrów, zasiedliśmy do kolacji w naszym niewielkim hotelu w Walii. Kameralne miejsce, na uboczu, niby przy miasteczku, ale takim, co to diabeł mówi dobranoc, a o 19.00 spotkasz koty i duchy, a nie mieszkańców. Siedzieliśmy nad menu, a tam… BURGER. I to nie byle jaki,

Kuchnia
10
29.10.2015

Zjeździłeś Andaluzję, zakochałeś się w prawdziwej włoskiej pizzy, opalałeś się na Krecie i Majorce, ale teraz chciałbyś ruszyć dalej, poza Europę? Trochę się obawiasz, bo po raz pierwszy wybierasz się tak daleko, lecz nie wiesz, czego się spodziewać. Nie martw się, podróże egzotyczne to nic trudnego! Oto lista spraw, o których musisz pamiętać przed wyjazdem.

Przyznam Wam się do czegoś… nienawidzę tracić czasu! Nic nie irytuje mnie tak jak ten przelewający się przez palce, nic nie wnoszący, nijaki, bezsensowny czas. Nie lubię go i odkąd pamiętam, unikam. Zawsze ma mnóstwo zadań. Łukasz mówi, że nie jestem normalna. Że chcę za dużo, za bardzo, za często. Że nie potrafię rezygnować, że

Bez kategorii
22
27.10.2015

Gdy tydzień temu siedziałam nad postem „Gdzie jeść w Trójmieście”, uświadomiłam sobie, że o jednej restauracji, którą odwiedziliśmy podczas ostatniego pobytu jeszcze Wam nie pisałam. W pośpiechu, w biegu ostatnich dni i tygodni, trochę o niej zapomniałam, chociaż nie powinnam. MERCATO. Jedyna na naszej liście restauracja hotelowa, w całkiem nie byle jakim hotelu, bo w

Kuchnia
25.10.2015

Wielka Brytania. Ale, że tak na wakacje? Na urlop? Na weekend? Nie kojarzy się, prawda? Zdecydowanie częściej kuszą nas Włochy, gorące południe i cudowna Toskania ze swoim winem, pizzą i makaronami albo Andaluzją z rozbrzmiewającym flamenco.. albo pachnąca lawendą Prowansja. Mało znam takich, co turystycznie do Wielkiej Brytanii jeżdżą. Zawsze jest coś innego, zawsze coś

Podróże
14
22.10.2015

W Walii jesteśmy od piątku. Jeździmy, zwiedzamy, zachwycamy się krajobrazami, czasem narzekamy na szare niebo, a czasem cieszymy się słońcem. Cały czas się przemieszczamy. Po 4 dniach jesteśmy już w naszej trzeciej bazie: najpierw Saundersfoot, potem Llandrindod Wells, a teraz Aberaeron. Nazwy walijskich miast i miasteczek często nie należą do łatwych, bo i walijski do

Maks poleca
8
21.10.2015

Zwykle, gdy spotykamy kogoś po raz pierwszy, a nie jest naszym stałym czytelnikiem, pada pytanie: „Słuchajcie, a Wy gdzieś dalej też z dzieckiem jeździcie?” Często nim jeszcze zdążymy odpowiedzieć, leci ciąg dalszy: „Bo ja to się trochę boję! Tajlandia to w końcu nie Grecja czy Włochy. Inna kultura, inne bakterie, inne strefy czasowe.. Chyba bym

Oczami Maksa
36
14.10.2015

Gdy w lutym tego roku wróciliśmy z naszej wielkiej podróży po Azji, spotkałam się w Warszawie z koleżanką, która na stałe mieszka w Londynie. Podobnie jak my, uwielbia podróżować, jeść, uwielbia ciekawe, smaczne miejsca, więc zawsze gdy się spotykamy, część naszych rozmów dotyczy restauracji, do których trzeba iść, które nas zachwyciły, zafascynowały. Czasem ja opowiadam

Kuchnia
12.10.2015

Dla takich miejsc warto wybrać się do innej dzielnicy. Warto przejechać kilka czy kilkanaście kilometrów, bo tak jak włoskie mamy na każdym rogu, pizzę można znaleźć wszędzie, a wietnamskie pho czy tajskie smaki na co drugiej ulicy, to takich miejsc po prostu nie ma! Dla nas wyprawa do Skamiejki na Nieporęckiej, tuż przy Ząbkowskiej to

Kuchnia
09.10.2015

Mieliście kiedyś tak, że zupełnie spontanicznie pojawiła się propozycja wyjazdu na weekend czy na kilka dni za miasto, a Wy mieliście na spakowanie się dosłownie kilkadziesiąt minut? Spakowanie siebie lub spakowanie swojej 3 czy 4-osobowej rodziny? Co wtedy? Daliście radę czy odpuściliście, bo uznaliście, że „Nie ma opcji, nie spakuję się / nie spakuję nas

Podróże
6
08.10.2015