GDZIE JEŚĆ W POZNANIU: TOGA, czyli PASJA

02.05.2015
12

Kategorie: Kuchnia, Podróże, Polska, Polska | Tagi: gdzie jeść w Poznaniu, jesiotr, koźlina, najlepsze restauracje w Poznaniu, pierogi z owocami, Poznań, restauracja Toga, Toga
bliny z jesiotrem, Toga, restauracja Toga, Poznań, gdzie jeść w Poznaniu

Przez ostatni tydzień co najmniej kilkanaście razy zachwaliliśmy bliższym i dalszym znajomym Poznań. Urokliwe uliczki, atrakcje dla dzieciaków i oczywiście wędrówka po najciekawszych kulinarnie punktach Poznania. 3 dni to mało, by naprawdę poznać miasto, a zarazem wystarczy, by przekonać się, że warto tam jechać! Nasze 3 dni w Poznaniu pod względem kulinarnym były nieco „męczące”… chcieliśmy przetestować jak najwięcej miejsc, zjeść jak najwięcej potraw i pokazać Wam jak najwięcej godnych uwagi knajpek i restauracji. Jeśli ktoś Wam kiedyś powie, że w Poznaniu nie ma pysznych miejsc, koniecznie wyślijcie go do nas!

 

Kolejnym miejscem, które nas zachwyca, po Yeżyce Kuchnia, jest Toga. Znów polecana przez wielu, znów opisywana jako punkt obowiązkowy w Poznaniu. Miejsce, które intryguje i fascynuje, bo naprawdę ciężko spotkać takie restauracje. Chyba nie potrafię porównać Togi do żadnego znanego mi miejsca. Pod względem wystroju zupełnie nie dzisiejsza – nie ma tu modnych rozwiązań, czarnej tablicy, wypisanych kredą nazw potraw, ceglanych ścian i minimalistycznego menu na ładnym papierze. Jest przytulne, prawie domowe wnętrze, w podziemiu na tyłach Placu Wolności, menu wypisane nierówno długopisem i flamastrem, bardzo uśmiechnięte kelnerki i zupełnie nietypowa kuchnia.

 

Przed kolacją na ich stronie czytamy, że kuchnia w Todze jest inspirowana szlachecką i mieszczańską kuchnią polską. Menu często się zmienia, w zależności od tego, co właściciele akurat zakupią, jakie produkty są w sezonie dostępne, jakich mają dostawców – to tam można znaleźć koźlinę, jesiotra i to, co mnie absolutnie zachwyca – pierogi z malinami lepione na bieżąco, chwilę przed podaniem ich gościom. Jesiotry pochodzą z hodowli w Wielkopolsce, sery od Marka Grądzkiego, z którego wyrobów korzystają chociażby Kręgliccy czy Adam Chrząstowski.

 

Wybieramy i czekamy. Na stole ląduje talerz z truskawkami, ziarnami pieprzu i sosem balsamico. Maczamy truskawki w słodkim sosie – całkiem fajny pomysł na oryginalną przekąskę, która zarazem nie zapycha przed kolacją jak chleb z masłem czy oliwą.

 

truskawki, Toga, restauracje w Poznaniu, gdzie jeść w Poznaniu, czekadełko

miły i lekki wstęp do kolacji

 

Próbujemy bardzo różnych dań, bo i kuchnia Togi jest zróżnicowana. Na przystawkę Łukasz wybiera tatar z serca wołowego (30 zł), a ja małe bliny z wędzonym jesiotrem i śmietaną (26 zł). Nasi kulinarni towarzysze – patrę (pyszne liście z pikantnym farszem -16 zł) oraz pikantną zupę z kozy (16 zł). Mój wybór to strzał w dziesiątkę – małe placuszki, delikatny, mocno wędzony jesiotr. Pycha! Tatar również na 5+, chociaż jak powiedział nam kiedyś jeden z szefów kuchni: tatara ciężko spieprzyć. Z ciekawostek w karcie jest również zupa z jesiotra oraz przekrój zup owocowych – śliwkowa, malinowa i agrestowa – podobno są gęste i smaczne. Pikantna zupa z kozy to jedno z najlepszych dań – próbujemy po łyżce, ale aż chciałoby się zabrać talerz i dokończyć – przyjemnie piecze w język, jest aromatyczna, idealna! Do zupy podawane są w wielkim kielichu pokrojone w słupki warzywa do pochrupania. Ciekawe rozwiązanie! Mi najmniej smakuje patra – to takie niby liście, niby placki z liści, faktycznie dość ostre, z nutą curry, ale raczej nie w moim przelocie. Dobrze brzmią również grzanki z kozim serem od Marka Grądzkiego z gruszką i miętą, ale bliny z jesiotrem tym razem u mnie wygrywają.

 

pikatna zupa z kozy, Toga, restauracja Toga, Poznań, gdzie jeść w Poznaniu

pikantna zupa z kozy (16 zł)

tatar z serca wołowego, Poznań, Toga, restauracja Toga, gdzie jeść w Poznaniu, Poznań restauracje

tatar z serca wołowego – 30 zł

patra, Toga, restauracja Toga, Poznań, gdzie jeść w Poznaniu, najlepsze restauracje w Poznaniu

patra – 16 zł

 

Z dań głównych większość wybiera mięso. Możliwości jest faktycznie sporo i można tu spróbować tego, co rzadko jest dostępne chociażby w Warszawie: jest nie tylko gęsina, ale również koźlina. Łukasz wybiera gęsinę faszerowaną polskim nadziankiem (40 zł), znajomi – koźlinę w szafranie, białym winie i cytrynie (40 zł) oraz kaszę, grillowane warzywa i policzki ze świni złotnickiej w pomarańczach (45 zł). Ja się wyłamuję i wybieram pierogi z malinami – już w karcie jest napisane, że jeśli nie ma tłoku (nie ma!), są lepione na bieżąco. Dla Maksa zamawiamy małe kotleciki z ziemniakami – w menu nie ma osobnych pozycji dla dzieci, ale jest mały ludek narysowany flamastrem i informacja, że można zamówić miniatury dań.

 

Pierogi rzeczywiście są lepione na miejscu i na bieżąco i widzę jak maliny są zawijane w ciasto. Efekt jest świetny – delikatne ciasto, całe maliny, a nie jakaś papka, która nawet koło malin nie leżała, śmietana. Boskość! Potrawy mięsne są spore (to chyba tradycja w Poznaniu?), z dużą ilością warzyw, kaszy, dodatków. Na zdjęciach nie prezentują się może idealnie, ale dobrze smakują (chociaż nie rzucają na kolana). To taka domowa, tradycyjna polska kuchnia, bez udziwnień, bez nadmiernego skupiania się na wyglądzie i formie dań.

 

pierogi z malinami, Toga, restauracja Toga, Poznań, gdzie jeść w Poznaniu, najlepsze restauracje w Poznaniu

pierogi z malinami – moja miłość

Toga, restauracja Toga, gdzie jeść w Poznaniu, najlepsze restauracje w Poznaniu

gęsina z nadziankiem, podawana z kaszą

koźlina, Toga, restauracja Toga, gdzie jeść w Poznaniu, najlepsze restauracje w Poznaniu

koźlina w szafranie, białym winie i cytrynie (40 zł)

Toga, restauracja Toga, Poznań, gdzie jeść w Poznaniu

kasza, grillowane warzywa i policzki ze świni złotnickiej w pomarańczach – 45 zł

 

Kusi mnie lista deserów, ale niestety nie mamy już na nie siły, ani miejsca w brzuchach. W karcie słodkości intryguje chociażby mus z mango, budyń i smażone śliwki w krupniku, maliny zapieczone pod bezą. Jest też bezglutenowe ciasto z gorzkiej czekolady.  Następnym razem! 😉 Czasem można też spotkać takie cuda jak Lodowa Doniczka z tapioką, lodami i agrestem – wygląda TAK – niesamowicie, prawda? W Todze nawet napoje nie są typowe: gdzie indziej znajdziecie ciepły mus z banana i mleka, czekoladę z imbirem albo mus ze spienionego piwa z żółtkami?

 

Toga to miejsce, do którego trzeba zajrzeć, będąc w Poznaniu – pokazuje, że czasem niepotrzebne jest wystylizowane wnętrze i przekombinowane potrawy, by zachwycać. Tu zachwyca pasja. Toga to nie tylko jedzenie, ale też warsztaty, kursy gotowania, catering i tzw. rodzinne obiady, podczas których rodzice piją kawkę, a dzieci wspólnie z ekipą Togi szykują potrawy i nakrywają do stołu. Dobry pomysł, prawda?? 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

TOGA

Plac Wolności 13 A (budynek Arkadii – na tyłach Empiku)

tel: 61 8530345,

kom: 512 133 777

e-mail: restauracjatoga@gmail.com

 

  • Jacek

    Potwierdzam, że Toga to coś zupełnie innego 😉 A wspomniana pikantna zupa z kozy rozłożyła mnie na łopatki (dwukrotnie w ubiegłym tygodniu;)

    • Oj ta zupa smaczna była bardzo!! Też bym ją chętnie zjadła! Ale teraz czas na dietę po weekendzie w Poznaniu i kolejnym na Suwalszczyźnie (kartacze, bliny, placki, placuszki)… 😉

  • Toga

    Bardzo nam miło za tak przychylną ocenę Togi ,odrobiny miodu nigdy nie za dużo 😉 . Gwoli sprostowania , na talerzu znalazły się „policzki z świni złotnickiej ” a nie polędwiczki ,niby właściciel ten sam ale troszkę inaczej smakuje ,i na koniec jesienią i zimą zapraszamy na” Bambrzoka” wielkopolsko – bamberską wersję babki ziemniaczanej . Do zobaczenia !

    • Już zmieniam polędwiczki na policzki 🙂 mieliśmy zdjęcie menu i właśnie widzę, że omylnie je odczytałam i zmieniłam policzki na polędwiczki 😉 ooo taka babka ziemniaczana to zdecydowanie danie, które nas skusi!:) mam nadzieję, że będzie okazja wrócić do Poznania!:) pozdrawiamy i powodzenia:)

  • Jola

    Niestety nie mogę podzielić pani entuzjazmu. Dzisiejsza wizyta w Todze to kompletna porażka – czas oczekiwania na zupy 35 min, zamówione napoje… nie pojawiły się w ogóle. Chłodnik ogórkowy byłby smaczny, gdyby nie posypka z orzechów, o których w menu nie ma słowa (córka jest uczulona na orzechy!!!) i które do takiej letniej zupy w ogóle nie pasują. Zupa szparagowa to rozwodnione ciepłe, słodkie mleko z pływającymi kilkoma kawałkami białych i zielonych szparagów bez smaku tych pysznych warzyw – okropność. Nie miałyśmy już ochoty i cierpliwości na drugie danie. Już do Togi nie wrócę.

    • Pozwolę sobie pisać na TY, dobrze?:) powiem szczerze, że to bardzo przykra sytuacja – zwykle słyszymy same pozytywne opinie o Todze, ale oczywiście i menu się zmienia, i obsługa nie zawsze ta sama, więc czasem już po 2 tygodniach recenzja staje się nieaktualna 🙁 przykra sprawa z tymi orzechami, masz rację, że powinna być taka informacja! Zupa szparagowa po opisie nie brzmi zbyt smacznie ://
      Jola, a Yeżyce kuchnia próbowałaś? 🙂 To chyba nasz faworyt z wizyty w Poznaniu 🙂

      • Jola

        Yeżyce są 10 min. od mojego miejsca pracy, ale jeszcze tam nie dotarłam – do niedawna ul. Szamarzewskiego na tym odcinku nie była zbyt przyjazna. W przyszłym tygodniu umawiam się z koleżanką na „ploty” w Kuchni 🙂

        • 🙂 słyszałam, że kiedyś Jeżyce w tej okolicy nie były najlepszą częścią miasta.. nie wiem jak teraz menu, ale jak byliśmy w Yeżycach w kwietniu wyszliśmy w zachwycie – zwłaszcza Łukasz wspomina stek ze szpikiem… ja ostatnio byłam w Poznaniu zawodowo i odkryłam przypadkiem śmieszne miejsce – Tapasta – na jednej z bocznych uliczek od Półwiejskiej (obok jest burgerownia – Święta Krowa?).. tapasy i pasta.. nie jest to może kuchnia wysokich lotów, ale pasta za 9-13 zł i to smaczna to jest coś 😉

  • Bura kita

    Osobiście bardziej przepadam za restauracją Altana Pałacu Wąsowo w Malcie. Nie ma możliwości, by klient wyszedł stamtąd niezadowolony. Można tam zjeść pełny obiad razem z deserem. Polecam szczególnie tamtejszą gęsinę – rozpływa się w ustach. Klimat tej restauracji nie zastąpi żaden inny.

    • Pamka

      W pełni potwierdzam ta restauracja jest niesamowita. Jej kolorystyka sprawia, że klient dobrze czuje się w tym miejscu, same dania są dopełnieniem całej reszty.

      • Cieszę się, że Tobie również smakowało!!! 🙂

  • Grzesiek

    Ja bardzo lubię jeść w Małym Cesarzu Bardzo dobre jedzenie w przystępnych cenach na każdą kieszeń