Warszawa: 8 idealnych miejsc na romantyczną kolację we dwoje

17.04.2015
11

Kategorie: Kolacja we dwoje, Okazje, Restauracje | Tagi: kolacja we dwoje, najlepsze miejsca na romantyczną kolację, romantyczna kolacja, warszawa, wieczór we dwoje
Warszawa, Salto, miejsca na romantyczną kolację, gdzie na romantyczną kolację we dwoje

Kolacje we dwoje uwielbiam od zawsze. Która z nas nie uwielbia? 🙂 Mają w sobie ten niepowtarzalny urok związany z czasem tylko dla siebie nawzajem. Bez znajomych, bez dziecka, bez nikogo. Lubię, gdy są długie, pełne spokoju i relaksu. Najlepiej na koniec długiego tygodnia. Obowiązkowo w miłym miejscu. Obowiązkowo z pysznym jedzeniem, bo przecież nic tak nie psuje humoru jak złe jedzenie podczas wymarzonej kolacji z ukochanym, na którą czekałyśmy miesiąc albo dwa. Taka kolacja to świętość i nawet mając małego Maksa, staraliśmy się od czasu do czasu takie wyjście zorganizować.

 

My ostatnio rzadziej chodzimy na romantyczne kolacje we dwoje, bo gdy już jesteśmy w Warszawie, lubimy spędzać wieczory ze znajomymi, ale z okazji rocznicy wybraliśmy się na wyjątkową kolację w wyjątkowym miejscu. Ten wieczór zainspirował nas do stworzenia listy miejsc idealnych na romantyczną kolację. Miejsc bardzo różnych – czasem bardziej kameralnych, mniej zobowiązujących, czasem z bardzo kreatywną kuchnią, bez dwóch zdań zasługującą na gwiazdkę Michelin. Czasem bardzo eleganckich, czasem bardziej codziennych. Wszystkie te restauracje łączy jednak świetne jedzenie i idealna atmosfera właśnie na taką okazję. Na piątek lub sobotę w sam raz! 🙂 Panowie – już wiecie, co zrobić, by Wasze kobiety / żony/ dziewczyny / narzeczone były zadowolone! Działajcie! 🙂

 

8 MIEJSC NA ROMANTYCZNĄ KOLACJĘ WE DWOJE:

(kolejność restauracji na liście jest przypadkowa)

 

1) BISTRO LA COCOTTE – ul. Mokotowska 12

 

Bistro la Cocotte, Warszawa, romantyczna kolacja we dwoje, miejsca na romantyczną kolację

 

Bistro la Cocotte to niewątpliwie miejsce, które w 2015 przebojem wdarło się w nasze serca i zostało na dłużej. Wracamy tam systematycznie – na kolację, na obiad, we dwoje lub ze znajomymi. Dla niektórych jest zbyt codzienne na romantyczne wyjście, dla nas jest idealne – biało-czerwone obrusy, klimat małego paryskiego bistro, kameralna atmosfera i świetne jedzenie. Nic tylko pogryzać grzanki z serem blue lub z bakłażanem, wydłubywać świetne mule ze skorupek albo rozkoszować się kremem brulee… i patrzeć sobie w oczy. Wysłaliśmy już tam niejedną parę – wszyscy wracali zachwyceni.

 

2) FOCACCIA – ul. Senatorska 13/15

 

Focaccia, Raviolo con uovo, kuchnia włoska, warszawa, miejsca na romantyczną kolację we dwoje, gdzie na romantyczną kolację,

 

Focaccia Ristorante od pierwszego wejrzenia zachwyciła nas wnętrzem. Zwłaszcza mnie, bo moim zdaniem nie ma drugiej tak stylowej i tak kobiecej restauracji w Warszawie. Biel, jasne meble, białe kwiaty w wazonach – w takich miejscach można się zakochać. Jedzenie? Z jednej strony sporo włoskiej klasyki, bo są i makarony, i pizza, z drugiej strony sporo nowatorskich i intrygujących propozycji, które zdecydowanie lepiej niż spaghetti aglio e olio pokazują kunszt i talent szefa kuchni, Łukasza Toczka. Do naszych faworytów na pewno należy ośmiornica z musem cytrynowym, pomidorami, grejpfrutem i awokado, ravioli con cervo, czyli ravioli z jeleniem i czarną porzeczką oraz obowiązkowo raviolo con uovo e panna. A dla mięsożerców świetna polędwica wołowa podawana z grzanką i foie gras.

 

3) SALTO – ul. Wilcza 73

 miejsca na romantyczną kolację, Warszawa, gdzie na romantyczną kolację we dwoje

 

 

O tym, że to miejsce wyjątkowe niech świadczy fakt, że właśnie je wybraliśmy na kolację z okazji naszej szóstej rocznicy! 🙂 Jeśli niemal zawodowo zajmujesz się chodzeniem do restauracji, smakowaniem i pisaniem o jedzeniu, na romantyczną kolację we dwoje szukasz czegoś naprawdę „wow”. Takie jest Salto. Cuda, jakie wyczynia tam szef kuchni Martin Gimenez Castro bez dwóch zdań zasługują na gwiazdkę Michelin, więc jeśli Twoja kobieta / żona / dziewczyna interesuje się kuchnią, musisz ją tam zabrać. Przepyszne ryby i owoce morza, niesamowite desery jako choćby dekonstrukcja szarlotki, która na pierwszy rzut oka wygląda jak… jabłko ze szkła.

 

4) LA ROTISSERIE – ul. Kościelna 12, Hotel Mamaison Le Regina

 

La Rotisserie, Paweł Oszczyk, Warszawa, Miejsca na romantyczną kolację we dwoje, gdzie na romantyczną kolację, wieczór we dwoje

 

Przyznam się od razu: nie byliśmy w La Rotisserie nigdy na kolacji! Ale byliśmy na lunchu i wiemy, że jeśli tak wygląda lunch, kolacja może być tylko lepsza, zwłaszcza, że szef kuchni Paweł Oszczyk to jeden z największych talentów w Polsce. Na kolację można wybrać menu degustacyjne składające się z 4, 5 lub 6 dań. Ja z aktualnego menu spróbowałabym chyba wszystkiego, a na pewno mojito z małży św. Jakuba, kremu rybnego z dymką, chrupiącą makrelą i jajkiem confit, a na deser – risotto z białej czekolady.

Za La Rotisserie przemawia też lokalizacja – po kolacji we dwoje w sam raz dłuuuugi spacer po starówce. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie połączenie kolacji oraz spaceru w pięknych okolicznościach brzmi jak idealny plan na piątkowy czy sobotni wieczór.

 

5) ALE WINO – ul. Mokotowska 48

 

Ale Wino, Warszawa, miejsca na romantyczną kolację, gdzie na romantyczną kolację,

 

Ale Wino to kolejne miejsce, które sprawdza się na różne okazje. Bywaliśmy tam bardzo często latem, więc myślę, że gdy tylko zrobi się cieplej znów wrócimy. Ale Wino to dobry wybór, jeśli macie ochotę na butelkę wina (lub dwie:)) w towarzystwie świetnej kuchni. Ich potrawy zawsze intrygują niestandardowymi, ale wyjątkowo udanymi połączeniami – kiedyś zakochałam się w ravioli z selera z kalafiorem i truflami, potem w tuńczyku ze świeżym wasabi i ogórkowym gazpacho czy jabłkowym deserze z foie gras. Teraz kusi tatar z rukwią wodną i parmezanem albo risotto ze smardzami. Podobno niedługo wchodzi nowe, wiosenne menu.

 

6) CASA PABLO – ul. Grzybowska 5a

 

Casa Pablo, Warszawa, miejsca na romantyczną kolację we dwoje, gdzie na romantyczną kolację

 

Wiecie, że kocham wszystko, co hiszpańskie miłością absolutną. Uwielbiam hiszpańskie tapas, które w świetnej odsłonie można zjeść wreszcie w Warszawie w Tapas Gastrobarze. Ale co tu dużo mówić – Gastrobar to idealne miejsce na wieczór ze znajomymi, wyjście z przyjaciółkami czy fajny lunch, ale zbyt gwarne (chwała im za to – tak powinien wyglądać bar tapas) na romantyczną kolację. Na szczęście jest Casa Pablo, siostra Tapas Gastrobaru. I tak jak w TG zjemy tradycyjne, proste patats bravas, tortillę de patatas czy grzanki z pomidorami, w Casa Pablo padniecie jak spróbujecie carpaccio z małży św. Jakuba z grillowanym ananasem, foie gras, kwiatem kalafiora i wędzoną oliwą z oliwek.. lub łososia marynowanego w buraczkach z emulsją z wasabi, żelem sojowym i kawiorem. To kolejne miejsce, gdzie szef kuchni, Hiszpan Gonzalo de Salas Smith, czaruje gości. W sam raz dla wymagających 🙂

 

 

7) BISTRO DE PARIS – pl. Piłsudskiego 9

 

ostrygi, Bistro de Paris, Warszawa, gdzie na romantyczną kolację, miejsca na romantyczną kolację we dwoje

 

To zestawienie przypomina mi, że zdecydowanie powinniśmy zajrzeć do Bistro de Paris, które kiedyś odwiedzaliśmy systematycznie, zwłaszcza, gdy byłam w ciąży, a Michel Moran nie był jeszcze postacią telewizyjną. To miejsce z klasą i z obsługą na 6+, którą nie pogardziłyby najlepsze europejskie restauracje. Akurat na specjalną okazję.

Teraz w menu sporo nowości, ale zarazem w Bistro zawsze znajdziecie francuską klasykę w najlepszym wydaniu – zupę cebulową, ostrygi, zupę z ryb śródziemnomorskich, ślimaki po burgundzku, grasicę, foie gras, suflet czekoladowy (najlepszy!) czy creme brulee. Z nowości ja na pewno zjadłabym ravioli z kozim serem, orzechami włoskimi i szczypiorkiem albo filet z bara z batatami i pianką imbirową, a Łukasz pewnie skusiłby się na langustynki z Bretanii. Już chyba wiem, gdzie go wkrótce wyciągną na kolację 🙂 Jeśli marzy Wam się Paryż wiosną, w Bistro łatwo się tam teleportować.

 

8) NOLITA – ul. Wilcza 46 (róg Poznańskiej)

 

Nolita, Warszawa, miejsca na romantyczną kolację we dwoje, gdzie na kolację we dwoje

 

Last, but not least. Na pewno not least. Nolita Jacka Grochowiny to kolejny pewniak. Wnętrze? W sam raz na kolację we dwoje – pełną spojrzeń w oczy i intymnych rozmów. Tak mi się kojarzy. A jedzenie? Same cuda. To kolejna warszawska restauracja, która od dłuższego czasu typowana jest do gwiazdki Michelin i co roku wszyscy żałują, że jej nie dostała. Tam też spędzaliśmy jedną z naszych rocznic – 2 lata temu. Menu często się zmienia – aktualne możecie zobaczyć tu. Następna restauracja w naszym zestawieniu, w której spróbowałabym wszystkiego! A pistacjowy suflet z lodami czekoladowymi na deser brzmi jak prawdziwy kulinarny orgazm. Czy nie tego oczekujemy od romantycznej kolacji?

 

 

Nie muszę chyba Wam mówić, że kobiety kochają, gdy facet pomyśli i zaprosi je na kolację we dwoje. SAM z siebie. SAM zorganizuje opiekę dla dziecka. Wybierze restaurację, zarezerwuje stolik, a potem weźmie na romantyczny spacer. Panowie, do dzieła zatem.  A Wy, dziewczyny, nie dajcie się długo prosić! A jeśli macie w domu faceta mało domyślnego i nie czytającego blogów, same weźcie sprawy w swoje ręce! 🙂

  • Szymon

    Wszystkie miejsca super, niestety wasz nr.1 okazał się dla mnie i znajomych porażką 2015, 4 osoby, każdy co innego wybrał (przystawki, zupy + główne danie) i wszyscy zgodnie stwierdzili że nigdy więcej 🙁 ( kiepski smak, niekompetentna obsługa, twarde żylaste mięso )Mimo wszystko dziękuję wam za wkładany wysiłek w opisy knajp bo do tej pory polecane miejsca prze tasteaway okazywały się strzałem w dziesiątkę 🙂 Trzymam kciuki za dalszy rozwój!!!

    • Hey Szymon! No co Ty??? Bistro la Cocotte?? a co jedliście?? My byliśmy już tam chyba 4 czy 5 razy, w sumie pewnie z nami zaciągnęliśmy 10 osób i kolejne kilka par wysłaliśmy niezależnie i wszyscy się zachwycali.. kurka, no naprawdę jestem w szoku! Daj koniecznie znać co jedliście! 🙂

      Dzięki za miłe słowa!! 🙂 wiadomo, staramy się jak możemy, ale czasem zdarzają się porażki, bo np. akurat niedouczona kelnerka była albo kucharz miał zły dzień.. i coś mu nie wyszło.. szkoda, że padło na Was :/ Mam nadzieję, że następne wyprawy kulinarne będą bez przygód:)

      • Szymon

        Hej, ja jadłem quemelles de brochet i wołowina po burgundzku, reszty nie pamiętam, wołowina bardzo twarda i same żyły, quemelles bez żadnego smaku… Zdenerwował nas kelner który nie chciał zapisywać zamówień i jak się okazało przyniósł nie nasze zamówienia przez co na jedzenie czekaliśmy 40-50min… Znajomi z którymi byliśmy znają was z liceum na B. i stwierdzili że przy kolejnym spotkaniu z wami nie darują wam tego miejsca 😉

        • No to bardzo dziwneeee.. jedliśmy tę wołowinę i my i nasi znajomi, ostatnio chyba 1,5 tygodnia temu, zawsze jest mięciutka i rozpływa się w ustach.. nawet nasz 4latek ją jadł, a nie lubi twardego mięsa :/ naprawdę szok!!

          Co do znajomych – to mnie zaintrygowałeś… znają nas z liceum na B.?? Bielany? Lelewel? To chyba co najwyżej mogą znać mnie 😉 Kim są te tajemnicze osoby??? 😉

          • piotr

            Gotuję w La Cocotte. Zapewniam, że wołowina jest marynowana w winie co najmniej 24 godziny. Potem podsmażana i długo duszona. Naszym problemem nie jest jej twardość, ale wręcz odwrotnie, by nam się nie rozpadła. Wystarczy 15 minut i jest klops. Żylasta też być nie może…bo tam nie ma żył. Co do quenelle. Ta forma quenelle to tradycyjny lioński sposób jej przygotowywania. W naszej jest ok. 15-20% szczupaka reszta to ciasto. No cóż, quenelle to jest kluska, to też i ma smak kluski. Sos tradycyjny lioński ubarwiamy aromatem wypływającym z muszli omułek. A jeśli panu coś nie smakowało, wystarczyło podejść do kucharza i porozmawiać. Nie jesteśmy ukryci za żelazną kurtyną. Pozdrawiam i zapraszam raz jeszcze.

        • Krzysztof

          To chyba jakies nieporozumienie albo wypadek przy pracy 1 na 500. Jestem stalym gosciem od otwarcia bistro i w przypadku wielu potraw zadowolonym „testerem”. Czesto jadlem wolowine po burgundzku i mieso nie jest zylaste ale w sam raz, nie wspominajac juz jak danie jest przyprawione i fajnie podane. Moze to byc kwestia czy podniebienie wyrobione 😉

          • No to się cieszę Krzysztof, że potwierdzasz nasze zachwyty!:) ja i pod względem smaku i konsystencji, i podania, jestem za wołowiną po burgundzku, więc bardzo mnie zdziwiło / zmartwiło to, co napisał Szymon. Ale jak piszesz mam nadzieję, że to jakiś rzadki wypadek przy pracy!

  • Patryk

    Brakuje Atelier Amaro 😉

  • Iwona Bielska

    Byłam w połowie tych miejsc i bardzo mi się podobało. Od siebie dodałabym jeszcze bar Bubbles na Piłsudskiego. Miejsce fantastyczne na romantyczną kolację z prawdziwym szampanem. Rodzajów szampana to mają naprawdę wiele, jest w czym wybrać, a wszystkie pewnie przepyszne!

  • Karolina Cyran

    Szkoda, że nie uwzględniono tu Restauracji Akademia z Warszawy.
    Restauracja warta polecenia za świetną kuchnię, profesjonalizm i indywidualne podejście podczas kolacji. Jakość menu bardzo dobra.
    Z całą pewnością wrócimy do Akademii przy okazji innych naszych rocznic.
    Serdecznie polecamy!