Najnowsze wpisy

Kuchnia tajska. Jeśli czytacie nas już jakiś czas, wiecie, że to jedna z naszych ulubionych kuchni, a Tajlandia jeden z kierunków, którymi się zachwycamy. Zauroczyła nas jesienią 2012, gdy zobaczyliśmy nie tylko tętniący życiem, gorący Bangkok, ale również kolorową i nieco magiczną północ oraz rajskie wyspy na południu. Zakochaliśmy się raz na zawsze w dobrze

Babskie pogaduchy
2
29.06.2014

Kreta to jedno z miejsc, na które cieszyliśmy się najbardziej właśnie, jeśli chodzi o kuchnię. Marzyła nam się kremowa feta, dojrzałe pomidory, marzyły nam się chrupiące calamares fritos (smażone kalmary), saganaki z krewetkami zapiekanymi w pomidorowym sosie, mule w białym winie czy nawet sałatka grecka – ta prawdziwa, bez zbędnych komplikacji, prosta i pachnąca latem.

Grecja
12
27.06.2014

Dni na Krecie mijają nam leniwie, chociaż czas wcale nie płynie tak wolno jakbyśmy tego chcieli. Jednak 7 dni w danym miejscu to naprawdę niewiele, zwłaszcza, gdy chce się zarówno poleżeć, skorzystać z uroków plażowania, pozwiedzać zakamarki wyspy , popróbować lokalne smakołyki. Jedno jest jednak tym razem pewne: na początek koniecznie musi być plaża! Nasz

Grecja
10
26.06.2014

No to jesteśmy! 3 dni na Krecie minęły jak z bicza strzelił! Sporo plażowania, trochę przemieszczania się samochodem i…. polowanie na bajkowe plaże i na greckie smakołyki. Ze smacznym jedzeniem wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwo – na Krecie oczywiście baza gastronomiczna jest bardzo rozbudowana jak przystało na kurort odwiedzany przez miliony, ale zwykle

Grecja
13
25.06.2014

Internet. Kiedyś kompletnie nieistotny przy wyborze hotelu czy kwatery na wakacje, teraz jedno z pierwszych i kluczowych pytań, które zadajemy. W hotelu, w knajpie, czasem nawet na lotnisku, na stacji kolejowej czy w pociągu. „Czy jest tu Internet?”, „Czy można prosić hasło do Internetu?”, „Czy macie tu WIFI?”. Ile razy zdarza nam się to mówić

Podróże
23.06.2014

Śniadanie na mieście. Miły początek dnia z gazetką w ręku lub ze znajomymi. W czasach „przed Maksem” lub z malutkim Maksem, który nie ruszał się jeszcze z fotelika samochodowego lubiliśmy praktykować weekendowe śniadania na mieście. Czasem ciągnęły się i ciągnęły od 10.00 czy 11.00 aż do obiadu lub chociaż deseru. Często zaczynaliśmy dzień w R20

Babskie pogaduchy
21.06.2014

Deszcz. Wakacje w deszczu. Jedna z bardziej przerażających wakacyjnych wizji, zwłaszcza, jeśli wybieracie się w podróż z małym dzieckiem/ dziećmi. Wszystkie wspaniałe plany związane z plażowaniem, bieganiem, budowaniem zamków z piasku, z rowerami i kąpielami nagle zostają odwołana, bo pada, leje, kropi, bo ściana wody za oknem i nawet na obiad trudno wyjść. Bez dziecka,

Nivea
6
18.06.2014

Za nami weekend nadrabiania niezrealizowanych planów kulinarnych. Wreszcie w Warszawie, wreszcie na spokojnie bez pracy, bez rodzinnych zobowiązań. Włóczenie się po knajpach dozwolone, a z uwagi na szarość za oknem nawet rekomendowane. Wreszcie odwiedzamy planowany od dawna i zachwalany wszem i wobec DOM, po dłuuuugim oczekiwaniu wskakujemy do krainy słodkości na Powiślu (MR PANCAKE rządzi!)

Babskie pogaduchy
6
17.06.2014

Gofiarnia to takie miejsce, które na mojej liście miejsc do odwiedzenia „wisi” sobie już prawie rok. Gdy pierwszy raz o nim usłyszałam, planowałam rzucić wszystko i lecieć, bo gofry kocham miłością wieczną i pewnie nigdy kochać nie przestanę. Ale jakoś w lecie zeszłego roku się nie składało, a zimą ochota na gofry jakby mniejsza. Lata

Lunch
2
16.06.2014

Jeśli do tej samej restauracji zaglądam dwa dni pod rząd, to możecie być pewni, że warto do niej zajrzeć!   …. Piątek był marnym dniem. Nie wyspałam się, bo przed 3.00 wyszli od nas znajomi (cóż, Mundial!), Maks jak na złość postanowił o 5.00 rozkręcić awanturę („Ten chłopiec zabrał moją mietkę!”, czyli majaczenia zaspanego trzylatka),

Babskie pogaduchy
7
15.06.2014