Najnowsze wpisy

Sushi. Można je kochać, można nienawidzić.. chyba żadna inna potrawa nie jest w stanie tak bardzo podzielić, ani tak bardzo połączyć 🙂 My z tych, co kochają. Miłością nieustanną już jakieś 6 lat. Początki? Pamiętam jak dziś: pracowy lunch z dziewczynami, które uznały: „Chodź z nami na sushi, spróbujesz!”. Dość prosty zestaw: nigiri z łososiem,

Babskie pogaduchy
54
28.03.2014

Samochodem z małym dzieckiem: samochodem z marudnym niemowlakiem, samochodem z dwulatkiem, który tryska energią i wszędzie go pełno? Niektórzy już na samą myśl dostają dreszczy i oblewają ich zimne poty.  200 km? 400? 600 km? To strasznie daleko! Czy damy radę? A może 1000 czy 1 400 km? Na raz? W życiu!!!!!  Nieee, to niemożliwe!

Nivea
23
26.03.2014

Zostawiamy na chwilę Londyn i okolice, chociaż na pewno jeszcze tam wrócimy!:) Dziś na chwilę wracamy myślami do szwajcarskiego Laax. Pisaliśmy już trochę o tym miejscu: o szwajcarskich pysznościach (raclette i fondue LOVE!), o tym, że narty z dwulatkiem pod bokiem są możliwe, a również o tym, jak Laax radzi sobie jako marka i idealny

Hiszpańska
10
25.03.2014

Nasz plan na niedzielę był następujący: pobudka w klimatycznym Three Ways House słynącym z różnorodności angielskich puddingów w tamtejszym The Pudding Club, wizyta w The Cotswold Cheese Company, a następnie lekcja gotowania w Daylesford Organic Cookery School. Cały dzień spędzamy zatem w regionie Cotswolds w południowo – środkowej Anglii. Miejsce przepiękne i malownicze. Angielska prowincja, którą

Kuchnia
2
24.03.2014

Londyn… Wreszcie udało mi się tu dotrzeć! Łukasz był już wiele razy, zaliczył sto lat temu 2-miesięczne work&travel, zwane również wyjazdem na tzw. zmywak, potem był rozrywkowo, był w interesach. A ja? W Londynie dotychczas zaliczyłam najwyżej lotniska ze szczególnym uwzględnieniem taniego, przesiadkowego London Luton, a jedyny raz kiedy Londyn był już bardzo, bardzo blisko,

Bez kategorii
23.03.2014

Kuchnia meksykańska… Zwykle, gdy o niej myślimy, kojarzy nam się quesadilla, nachos, chili con carne czy burritos. Część z tych kojarzeń jest jak najbardziej na miejscu, część wiąże się bardziej z kuchnią tex-mex pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych niż z prawdziwą kuchnią meksykańską, którą możecie spróbować w niewielkich knajpkach na Półwyspie Jukatan czy też w malowniczych

Kuchnia
6
20.03.2014

Na narty z dzieckiem? Czy warto? Czy jest sens? Czy koniecznie trzeba jechać z babcią, siostrą lub opiekunką do pomocy? Albo może zostawić dziecko u dziadków i urwać się na tydzień tylko we dwoje? U nas temat wyjazdów na narty przez długi czas wcale nie istniał. Poznaliśmy się na początku kwietnia 2009, 5 dni po

Maks poleca
16
19.03.2014

W szwajcarskim kurorcie narciarskim Laax spędziliśmy tydzień.  Dla narciarzy i snowboardzistów Laax oraz pobliskie Flims to bajka. Ponad 235 kilometrów tras, przeróżne wyciągi, które sprawiają, że nawet po kilku dniach jeżdżenia trasy nigdy się nie nudzą, piękny apartament u podnóża stoku w przyjemnym i nowoczesnym rocksresort, a do tego kuchnia. Z jednej strony lokalna z

Kuchnia
28
17.03.2014

Nasz pobyt w Laax powoli dobiega końca, ale na blogu dopiero zaczynamy przygodę ze Szwajcarią! 🙂 Na pierwszy ogień oczywiście szwajcarska i regionalna kuchnia. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zaczęli właśnie od tego! 🙂 Co Wam się kojarzy kulinarnie ze Szwajcarią? Nam na pewno sporo czekolady i duuuuużo, duuuużo sera. W Laax okazało się, że

Kuchnia
2
15.03.2014

Były Lofoty, były połowy dorsza, przetwórnia łososia i krwawe historie o tym, kto i jak języki rybom obcina. Dziś już nie będzie krwawo, będzie smacznie, pysznie i apetycznie, czyli zapraszamy na chwilę do stołu, by popróbować smakołyków prosto z Lofotów! Niewątpliwie Lofoty to nie jest miejsce dla osób, które ryb nie lubią. Powiem więcej: nie

Kuchnia
6
11.03.2014