Kambodża i rozkosze kulinarne: AHA Restaurant w Siem Reap

15.11.2013
2

Kategorie: Kambodża, Kuchnia, Oczami Maksa, Podróże, W knajpie | Tagi: AHA restaurant, dziecko w restauracjii, kuchnia khmerska, restauracje w Kambodży, Siem Reap

Jesteśmy już w Siem Reap prawie tydzień. Nie planowaliśmy tego, ale nie planowaliśmy też tajfunu na Filipinach i ryzykownej pogody w Wietnamie. Chcieliśmy ruszyć do Laosu, ale tak jak pisałam historia Lao Airlines trochę przeraża – ostatni samolot rozbił się jakiś miesiąc temu na Mekongu… Zwiedzamy zatem trochę wolniej, mamy czas pojechać do okolicznych wiosek, dziś nawet wypożyczyliśmy rowery. Nawet, bo wypożyczenie roweru z fotelikiem dziecięcym nie jest w Kambodży takie proste… Co jeszcze robimy, korzystając z wolniej płynącego czasu? Oczywiście JEMY! 🙂

Pod względem kulinarnym Kambodża nas zaskoczyła. Kuchnia khmerska, o której jeszcze pewnie napiszę (chociaż obawiam się, że Wietnam zmonopolizuje moje myśli w nadchodzących dniach :)) , może nie rzuciła nas na kolana, ale ma parę fajnych potraw jak amok czy wołowy lok lak (smażona wołowina, z cebulą, pomidorami, podawana z ryżem i sosem pieprzowym). Najbardziej jednak zaskoczyły nas świetne restauracje, które można znaleźć w Phnom Penh czy w Siem Reap, a w których za wspaniałą kolację zapłacimy znacznie mniej niż w Polsce, nie mówiąc o porównywaniu cen do Europy Zachodniej.

Nie będę ukrywać, że całkiem inaczej wyobrażaliśmy sobie tutejsze wyżywienie – myślałam, że wszędzie będzie duuużo jedzenia ulicznego jak w Tajlandii oraz jakieś średniej klasy jadłodajnie. Nastawiałam się na jadłodajnie lub „restauracje” klasy C, bo boję się Maksowi dawać jedzenie z ulicy w 40 stopniowym upale, bez bieżącej wody, itd. Niektórzy powiedzą, że przewrażliwiona, ja tam wolę chuchać na zimne: w końcu urlop mam po to, by się nim cieszyć, a nie męczyć siebie i dzieciaka problemami żołądkowymi.. Co się okazało po przyjeździe do Kambodży? Że uliczne jedzenie nie wygląda tu szczególnie apetycznie i nie ma też takiego wyboru jak w Tajlandii. W Siem Reap natomiast zobaczyliśmy całą masę restauracji pod turystów, gdzie obok kuchni khmerskiej czy azjatyckiej, można zamówić tzw. western dishes. My jak wiecie lubimy testować lokalne przysmaki, ale Maks nigdy nie odmawia dobrego spaghetti, a ostatnio posmakował też w pizzy, więc czasem turystyczne lokale i western dishes całkiem się nam przydały…

amok, Kambodża, Siem Reap, kuchnia khmerska, AHA restaurant

amok – chyba najbardziej znana potrawa kuchni khmerskiej – zwykle z kurczakiem, rybą lub owocami morza

Co jednak kluczowe, odkryliśmy również sporo świetnych miejsc – z klasą, z fajnym klimatem, z cudownym jedzeniem, które chętnie przenieślibyśmy za sprawą magicznej różdżki do Warszawy. Miejsca, w których orgazm kulinarny przeżywamy kilka razy podczas jednego posiłku, miejsca, do których podczas naszego krótkiego pobytu w Siem Reap powracamy.

Zobaczcie zatem, jak to się robi w Kambodży, czyli jedna z naszych ulubionych restauracji: AHA restaurant. Przyda Wam się na pewno, jeśli kiedyś zawitacie do Siem Reap. A jeśli nie planujecie wyprawy do Kambodży, potraktujcie ją jak inspirację – świetnych pomysłów mają całkiem sporo.

Miejsce znaleźliśmy totalnie przypadkiem – zmęczeni chodzeniem po Old Market i targowaniem się o suweniry, szukaliśmy miejsca na kolację. W zupełnie niepozornej okolicy, Łukasz zauważył ciekawy wystrój i interesujące menu. Wchodzimy! Eleganckie wnętrze, designerskie lampy, kelnerzy na biało, kucharze na czarno, mokre ręczniki od odświeżenia rąk i twarzy (Maks: „Czy czółko też można?”). W karcie zarówno kuchnia azjatycka, jak i trochę zachodniej lub fushion. Spróbowaliśmy chyba większości dań z karty, bo potrafiliśmy tam przyjść nawet dwa razy dziennie 🙂 Na zaproszenie AHA restaurant mieliśmy również okazję spróbować kuchni khmerskiej w ich wykonaniu – specjalnie dla Tasteaway kucharze przygotowali menu składające się z najlepszych lokalnych potraw. Co najbardziej nas urzekło? Na pewno startery i desery, chociaż o niektórych daniach głównych również nie potrafimy zapomnieć.

Wybierając starter, wybieramy hasło przewodnie np. KHMER, CHEESE, FISH, SEAFOOD, VEGETARIAN i dostajemy 3 malutkie dania z danej tematyki. Coś jak małe tapas czy pintxos w Kraju Basków w Hiszpanii. Jeśli ryba, to wszystkie rybne. Jeśli khmerskie, to sajgonki i sałatka z zielonego mango. Pomysł jest świetny! Nie trzeba decydować się na jedną przystawkę, we dwoje mamy aż 6 różnych propozycji. Dodatkowo ceny za zestaw 3 przystawek: od 6 do 9 dolarów. Bosko! Kolacja zapowiada się wyśmienicie.

Kambodża, Siem reap, Aha Restaurant, kuchnia khmerska

starter khmerski nr 1:sałatka z zielonego mango z wędzonym wężem

Kambodża, Siem Reap, Aha restaurant, sajgonki, kuchnia khmerska

starter khmerski nr 2: smażone sajgonki z kurczakiem i kokosem

Kambodża, Siem Reap, Aha restaurant, Kuchnia khmerska, chipsy ryżowe

starter rybny nr 1: ryba w curry z chrupiącymi warzywami i chipsami ryżowymi

Kambodża, Siem Reap, Aha restaurant

kuchnia khmerska: sałatka z grillowaną wieprzowiną i makaronem vermicelli

Kambodża, Siem Reap, Aha restaurant, owoce morza,

starter owoce morza nr 1: sałatka z zielonych bananów i owoców morza z dressingiem galangal

Przystawki jak widać są nieduże (chociaż jak zjemy trzy…) i pięknie podane. Jedyny minus to brak możliwości miksowania poszczególnych mini dań z zestawów, ale w końcu jesteśmy tu we dwoje, więc jak zwykle jakoś się dogadamy, powymieniamy, popróbujemy. W daniach głównych najbardziej zachwyciły nas dania rybne, zwłaszcza smażony węgorz po khmersku i croaker fish w sosie z duszonej fasoli z dodatkiem chrupiących rybnych pałeczek. Właśnie sprawdziłam, co to za ryba ten croaker fish, bo nie miałam zielonego pojęcia – Wikipedia mówi, ze kulbiniec kalifornijski. Mi to nic nie mówi, a Wam? 🙂

To, co na pewno rzuca mnie na kolana, a czego powinno się nauczyć wieeeeele restauracji w Polsce to podejście do dania dla dziecka. W AHA poprosiliśmy o makaron spaghetti oraz osobno sos. Maks dostał kluseczki, sos pomidorowy, a na kolejnym talerzu małe kawałki smażonego kurczaka. Potrawę przynieśli jeszcze przed naszymi, więc mogłam dopilnować jego jedzenia. I co najważniejsze: za jedzenie dla dziecka nie zapłaciliśmy NIC! Gdy przyszliśmy kolejnego dnia i poprosiłam o odgrzanie makaronu, który miałam już zapakowany, odpowiedzieli, że nie ma problemu, przyszykują nowy. To jest CLIENT SERVICE przez duże C i S. Nic mnie tak nie doprowadza do szału w knajpach jak to, że proszę np. o mały kawałek pieczonego łososia dla dziecka i płacę za to 40 zł! Uczcie się zatem Szanowni Państwo Polscy Restauratorzy od kambodżańskich restauracji!! Nie ubędzie Wam, jak gratis przygotujecie dziecku spaghetti lub kawałek kurczaka. Za to rodzice pewnie wrócą i zwróci się z nawiązką. W AHA dodatkowo gusta Maksa zostały szybko zapamiętane i w kolejne dni dostawał zawsze swój ulubiony zestaw, dodatkowo z chipsami ryżowymi do pochrupania.

Kambodża, Siem reap, Aha restaurant

mój ulubiona croaker fish z cudownym, orientalnym sosem i chrupiącymi rybnymi mini paluszkami

Aha Restaurant

smażony węgorz po khmersku – z czerwoną papryką i azjatycką bazylią

Kambodża, Siem Reap, Aha Restaurant, orzeszki nerkowca, tofu

grzyby z orzechami nerkowca serwowane z panierowanym tofu i sosem grzybowym

Kambodża, Siem reap, Aha restaurant, krab

z kategorii western dishes: pomidorowe gazpacho z sałatką z kraba

Kambodża, SIem Reap, Aha restaurant

spaghetti z grillowanymi krewetkami, pomidorami, mięsem oraz khmerską kiełbasą

To, co jednak najbardziej nas urzekło w AHA to desery, a zwłaszcza Hot Chili Banana z lodami o smaku cukru palmowego oraz ryżowy stożek nadziewany czekoladą, podany z dżemem mango i lodami. Oba te deser to niebo w gębie!! Ja jestem czekoladowa, a bananów nie lubię, więc zakochałam się w chocolate dumpling, Łukasz natomiast za deser bananowy dałby się pokroić – karmelowe, gorące banany z nutką ostrego chili – ideał!

Kambodża, Siem Reap, Aha Restaraunt, deser z bananami

banan na gorąco doprawiony chili z lodami o smaku cukru palmowego

Kambodża, Siem Reap, Aha restaurant

lody miodowe dla Maksa

Kambodża, Siem Reap, Aha restaraunt

pierogi ryżowe z nadzieniem czekoladowym

A te wszystkie cuda w bardzo przyjemnym otoczeniu … To, co zmieniacie opinię o Kambodży?? 🙂 WARTO!!

PS. Dziś nasz ostatni dzień tutaj – idziemy zatem do AHA na pożegnalny obiadek! 🙂 O 18.10 wsiadamy w samolot do Wietnamu! 🙂

Kambodża, Siem Rea, Aha Restaurant

świetne lampy i nasz ulubiony stolik

  • Agnieszka

    Niestety restauracja jest już zamknięta 🙁 Może pamiętacie jakie jeszcze restauracje zrobiły na Was wrażenie w Siem Reap i Phnom Penh?

    • Hey Agnieszka, przepraszam, że Ci nie odpisałam wcześniej:/ mam nadzieję, że znaleźliście coś smakowitego – muszę zatem usunąć post, by nie wprowadzać w błąd..