Wareniki, haluszki, soljanka, czyli Podlasie i Karczma Osocznika

30.09.2013
2

Kategorie: Brunch, Europa, Kuchnia, Lunch, Oczami Maksa, Okazje, Podróże, Polska, Polska, Przyjazne dzieciom, Restauracje, W knajpie | Tagi: babka ziemniaczana, gulasz z żubra, haluszki, Karczma Osocznika, kiszka ziemniaczana, Sioło Budy, soljanka, wareniki
haluszki, Sioło Budy, Karczma Osocznika, Białowieża

Lokalne przysmaki to jeden z elementów naszych podróży, które najbardziej kochamy. To już chyba wiecie 🙂 Nigdy nie jesteśmy w stanie zrozumieć Anglików, którzy czy są na Malcie czy w Hiszpanii czy gdzieś daleko, daleko w Indiach na śniadanie wybierają English Breakfast. My podróżując zawsze staramy się posmakować lokalności i w sumie z tej miłości do smakowania zrodził się nasz blog 🙂 Smakujemy zarówno w dobrych restauracjach, małych knajpach, jak i na ulicy, bo wszędzie MOŻE być pysznie! Kilka godzin temu właśnie wróciliśmy z Monachium, gdzie podczas Oktoberfestu jedliśmy precle, curry wursta, półmetrowego wursta w bułce i inne miejscowe smakołyki. Nasze wrażenia z Oktoberfest już wkrótce. A tymczasem wracamy na Podlasie…

 

… i zapraszamy Was do Karczmy Osocznika w okolicach Białowieży. Wspominałam już o tym miejscu, pisząc o kompleksie Sioło Budy, bo właśnie na jego terenie Karczma się znajduje. Nawet jeśli nie decydujecie się na nocleg w Siole Budy, do Karczmy, będąc na Podlasiu, koniecznie zajrzyjcie. Bo jest tradycyjnie, klimatycznie i.. pysznie! Opinia potwierdzona również przez naszych znajomych, z którymi biesiadowaliśmy, piliśmy ukraińskie piwo i rozkoszowaliśmy się smakiem wareników, kiszki mięsnej czy babki ziemniaczanej..

 

Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

tradycyjnie i swojsko

 

Głodni? To zaczynamy! 🙂 Menu w Karczmie Osocznika jest krótkie i ukierunkowane – raczej nie znajdziemy tam „zwykłych” potraw jak zupa pomidorowa, rosół czy filet z kurczaka. Nie znajdziemy również zagranicznych wymysłów jak sałatka Caprese czy spaghetti Carbonara. I super: tutaj wszystko ma swój styl i do siebie pasuje. Przemyślane menu to wielki plus każdej restauracji! 🙂

 

Zaczynamy tradycyjnie od wędlin, ciemnego chleba ze smalcem i ogórków kiszonych. Wędliny, kiełbasy smakują pysznie, smalec jest przyzwoity, a ogórki kiszone to poezja. Najbardziej zajada się nimi Maks, który ogórki kiszone uwielbia. Ja natomiast za kiszonymi nie przepadam, więc zakochuję się dopiero w małosolnych – ich mogę zjeść całą masę, a w Karczmie są idealne…

 

Karczma Osocznika, wędliny, Białowieża

szynka, kiełbasa, polędwica i boczek – tradycyjnie szykowane przez kresowe gospodynie na ważne uroczystości

smalec, chleb ze smalcem, Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

sielska Namazucha, czyli smalec do ‚”namazywania” chleba

ogórki kiszone, Karczma Osocznika, Białowieża

ogórki kiszone – nr 1 Maksa

 

Kolejny etap to zupy. Przez 3 dni udało nam się spróbować soljanki, kurkowej i barszczu ukraińskiego.

 

Soljanka (15 zł) to narodowa zupa rosyjska, występująca w wielu odmianach. W Siole Budy jak możemy wyczytać w karcie spotkamy soljankę bojarską, a przepis na nią pochodzi z Jarosławia nad górną Wołgą, z zaprzyjaźnionej restauracji. Zupa ma słono-kwaśny smak, na który wpływa połączenie ogórków kiszonych, kaparów, oliwek i mięsnego wywaru.

 

Kurkowa smakuje pysznie, chociaż w kategorii zup grzybowych nic nie przebije mojej ukochanej borowikowej z łazankami z Bąkowo Zohylina w Zakopanem.

 

Zadziwia mnie natomiast barszcz ukraiński. Zamawiam go dla Maksa, z lekką dozą nieufności czy zje. Wolałabym wybrać jakiegoś pewniaka (rosołek, pomidorowa, makaron), ale niestety w Karczmie nie ma menu dedykowanego dla maluchów. Okazuje się, że obawy były niepotrzebne: Maks zjada aż miło, a ja podjadam … chociaż nigdy barszczu ukraińskiego nie lubiłam! Ten jest przepyszny!

 

soljanka, Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

soljanka

zupa kurkowa, Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

kurkowa

 

Wędliny smaczne, zupy też, ale najbardziej czekam na wareniki i babkę ziemniaczaną – nie wspominając o słodkich haluszkach, o których Łukasz wspomina mi od 4 lat!

 

Wareniki w zasadzie nie różnią się zbytnio od naszych pierogów, może są nieco większe. W Karczmie Osocznika możemy spróbować ich z kapustą i grzybami (pyszne!), z mięsem (bardzo smaczne) i ruskich (ja nie przepadam, ale według Łukasza i innych smakujących trochę słabo przyprawione i przez to nieco nijakie).

 

W karcie znajdziemy również wareniki na słodko, z jagodami – nieodżałowana strata: nie starczyło mi czasu, by ich spróbować :(. Sama nazwa wareniki pochodzi od słowa „waren’je”. Tak określano powidła i konfitury, których najczęściej używano jako nadzienia do pierogów. Inne nadzienia nie wpłynęły potem na zmianę nazwy. W Karczmie pokaźna porcja wraz z sałatką lub ogórkiem (małosolnym!) kosztuje około 28-30 zł.

 

wareniki, Sioło Budy, Karczma Osocznika, Białowieża

obsmażane (tak jak lubię!) wareniki z mięsem lub kapustą z grzybami

wareniki, Sioło Budy, Karczma Osocznika, Białowieża

są i ruskie!

wareniki, Sioło Budy, Karczma Osocznika

a do wareników marynowane grzybki

 

Babka ziemniaczana to chyba mój faworyt w Karczmie Osocznika. Babkę znamy już z wcześniejszych wypraw na Podlasie i Suwalszczyznę i nie ukrywam: bardzo lubimy. Ostatnio jedliśmy chyba w lipcu w Gościńcu Gaładuś, smakowała świetnie, zwłaszcza do piwka czy winka wieczorami. Jednak jak dla mnie babka ziemniaczana często na wierzchu jest zbyt spieczona. Babce w Karczmie Osocznika nie można tego zarzucić, była idealna.. dojadałam ją jeszcze w domu po powrocie z Podlasia 🙂

 

Łukasz bardziej niż babką ziemniaczaną zajadał się kiszką – ziemniaczaną i mięsną. Ziemniaczaną zwykle zajada w Sejnach, w karczmie przy Konsulacie Litewskim, natomiast kiszka mięsna to specjalność Karczmy Osocznika i nigdzie indziej nie mieliśmy szansy jej próbować. Podobno przepis pochodzi od prababki właściciela Karczmy, a kiszkę mięsną, nadziewaną podrobami wieprzowymi, mięsem z łopatki, kaszą gryczaną lub ryżem, niegdyś szykowano dwa razy do roku, gdy odbywało się świniobicie. Na pewno warto spróbować!

 

babka ziemniaczana, Karczma Osocznika, Sioło Budy

babka ziemniaczana

kiszka ziemniaczana, kiszka mięsna, Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

kiszka ziemniaczana, kiszka mięsna i ogórek małosolny do przegryzienia!

 

W okolicach Białowieży trzeba również spróbować potraw z żubra, bo gdzie jak nie tam?

 

W karcie znajdziemy gulasz z żubra oraz pieczeń, oba dania podawane z kresowymi haluszkami. Gulasz z żubra to potrawa, która dzieli, bo jednym smakuje bardzo (np. Maksowi :)), a innym mało lub wcale – tak było na naszej kolacji ze znajomymi. Idealnie zatem, jeśli jesteście większą grupą zdecydować się na kolację w stylu, jak to ja nazywam, hiszpańskim. Hiszpanie bardzo często wybierają różne dania, różne tapas, jak to mówią, para picar. Nie potrafię znaleźć idealnego słowa odzwierciedlającego para picar – to takie troszkę „dziubanie”, wybieranie ze wspólnego talerza. Uwielbiam ten styl jedzenia i cieszę się przeogromnie, że sprawdził nam się w Siole Budy!

 

Dzięki temu wszyscy mieliśmy szansę spróbować i kiszki, i babki ziemniaczanej, i trzech rodzajów wareników i gulaszu z żubra!

 

gulasz z żubra, Sioło Budy, Karczma Osocznika, Białowieża

gulasz z żubra – tu z babką ziemniaczaną i dynią, zwykle podawany z kresowymi haluszkami

 

Na deser polecę Wam tylko jedno danie, które absolutnie spróbować trzeba – haluszki ze słodką śmietaną. Nie spotkaliśmy się ich nigdy wcześniej i nigdzie indziej, chociaż danie jest niezwykle proste.

O tym, czym są haluszki najlepiej przeczytać w menu Karczmy Osocznika: „po białorusku gałki, wykonane z cista z ziemniaków i mąki pszennej, gdzie indziej zwane kopytkami.  Ich gotowana forma jest powszechnie znana. Nasze zaś są obsmażane na głębokim oleju, co daje im zupełnie inny niepowtarzalny smak.”  To prawda! Smak jest niepowtarzalny. Haluszki można spróbować jako dodatek do dań głównych, ale najlepiej smakują na słodko – ze śmietaną i owocami.

 

Myślę, że to również świetna potrawa dla dzieciaków. Dla naszego niestety nie, bo Maks nie przepada za naleśnikami, placuszkami i innymi smakami, które zwykle dzieci lubią i które ja jako dziecko kochałam 🙂 Został więc przy ogórkach kiszonych, ciemnym chlebie i gulaszu z żubra. Cóż, o gustach się nie dyskutuje!

 

haluszki, Sioło Budy, Karczma Osocznika, Białowieża

bardzo proste, bardzo pyszne

 

Jest zatem co próbować w Karczmie Osocznika i rzeczywiście znajdziemy tam potrawy, które ciężko spotkać gdzie indziej lub których gdzie indziej nie spotkamy. Więc jeśli tylko będziecie w okolicy, nie zastanawiajcie się, jedźcie! Na obiad, na kolację, na deser…

 

Dla nas dodatkową zaletą Karczmy było również to, że świetnie bawiły się tam dzieci. Maks upodobał sobie drewnianą kołyskę, w której spała cała masa miśków oraz niewielki, dziecięcy stolik, gdzie miśki można sadzać lub samemu zjeść swoje danie. Gdy dojechali znajomi, wspólnie z koleżanką-dwulatką biegał jak szalony po całej karczmie – przestronnej, więc nikomu to nie przeszkadzało, a my zjedliśmy miłą kolację 🙂

 

Brakowało natomiast nieco jakiejkolwiek „dziecięcej” potrawy – chociażby rosołu czy zupy pomidorowej lub lekkiego mięsa. Na szczęście jednak nasze maluchy odnalazły się w podlaskim klimacie i wcinały żubra lub haluszki lub barszcz ukraiński. Mam więc nadzieję, że każdy maluch coś tam dla siebie znajdzie..

 

przyjazna dla dzieci, Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

narada wojenna 🙂

dziecko w restauracji, Karczma Osocznika, Sioło Budy, Białowieża

taaaaaka poważna mina

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Karczma Osocznika

w ramach obiektu Sioło Budy

Budy 41

17 – 230 Białowieża

tel. (85) 681 29 78, 660 681 274

 

Przykładowe ceny:

zupy – 14-15 zł

sielska namazucha (smalec) z kwaszonym ogórkiem i chlebem – 14 zł

babka ziemniaczana – 21 zł

kiszka mięsna z chrzanem, ogórkami i chlebem – 25 zł

pielemienie syberyjskie z mięsem lub kaszą gryczaną i twarogiem – 28 zł

wareniki – 28 – 30 zł

gulasz z żubra z kresowymi haluszkami i kwaszonymi ogórkami – 62 zł

kresowe haluszki ze słodką śmietanką – 15 zł

  • Katia

    Kiszka mięsna, pycha! : ) Moja babcia pochodzi z tamtych stron i oczywiście dwa razy w roku mogę na taki przysmak liczyć. Trzeba się chyba pośpieszyć i dokładnie wypytać o przepis (którego pewnie nie ma, babcia po prostu wie). Szkoda, żeby takie skarby przepadły, chociaż na codzienny obiad raczej się nie nadaje…

    • Fajnie mieć rodzinę z tych bardziej tradycyjnych stron 🙂 U mnie w rodzinie nie ma jakichś nietypowych przysmaków;) może dlatego tym bardziej ich poszukujemy i uwielbiamy Podlasie czy Suwalszczyznę.. chociaż masz rację, że codzienny obiad w tym stylu bywa ciężki 🙂 Zwykle pod tygodni w okolicach Sejn i jedzeniu non stop kartaczy, blin, kiszki i innych ziemniaczanych przysmaków potrzebuję sałatkowego detoksu;)